Osiemdziesiąt sześć lat, zimny prysznic i zero marudzenia. Emilia Krakowska ma prostszy przepis na lato niż większość z nas.

Emilia Krakowska nie jest typem gwiazdy, która przy każdej okazji dramatyzuje. Ikona polskiego kina, pamiętana przede wszystkim jako Jagna z kultowej ekranizacji "Chłopów" z 1973 roku, w rozmowie z Faktem powiedziała wprost, jak radzi sobie z tegorocznymi upałami - i przy okazji zaapelowała do wszystkich, którzy nie potrafią przestać narzekać.

Nie wychodź między dwunastą a trzecią - Krakowska mówi jak jest

Aktorka nie ukrywa, że obecna pogoda bywa niebezpieczna, szczególnie dla osób w jej wieku. Dlatego stosuje prostą zasadę - unika słońca w najgorętszych godzinach. W wywiadzie dla Faktu przytoczyła nawet słowa swojej mamy: "Trzeba myśleć przedtem". "Nie mogę się pojawiać na ulicy między godziną dwunastą a trzecią. Trzeba się chronić i bywać wtedy, kiedy jest znośnie" - powiedziała Krakowska.

Do zimnych kąpieli i rozsądnych godzin wychodzenia dorzuca jeszcze jedno: brak kapryśności. I tu zaczyna się najlepsza część.

'Ja mam wakacje całe życie' - to zdanie zostaje w głowie

Krakowska nie ma cierpliwości do narzekania - ani cudzego, ani własnego. W rozmowie z Faktem powiedziała bez ogródek: "Ja nie narzekam, mam luksusowe życie. Po prostu biorę zimny prysznic i robię co mam robić. Od urodzenia nie znam tego, żeby się położyć i leżeć, i skwarzyć".

I dodała coś, co brzmi jak tytuł książki motywacyjnej, ale z ust 86-latki nabiera zupełnie innego ciężaru: "Ja mam wakacje całe życie, bo ja nie chodziłam nigdy do roboty, tylko po prostu cieszyłam się, że mam pracę. Niezależnie od pogody. Nie ma co kaprysić. Zacznijmy się cieszyć z tego, co mamy".

Aktorka urodzona w 1940 roku wciąż regularnie pojawia się na branżowych wydarzeniach. Mimo że rzadziej gra, nie zwalnia tempa. Zimna wanna, omijanie południa i podejście "żyć, żyć i wiedzieć" - to jej recepta na lato, wiek i wszystko inne.

Czy ktoś jeszcze ma odwagę powiedzieć, że upały są nie do zniesienia?