Edyta Górniak zabrała głos późną nocą, a jej oświadczenie wbiło w fotel fanów. Po trzech dekadach z Telewizją Polską wokalistka oficjalnie rezygnuje z kolejnych zaproszeń stacji - wszystko przez wpadkę na antenie, która przerosła jej zdolności wytrzymania.
Co się stało w Białych Błotach?
Na finale "Lata z Radiem i Telewizją Polską" 5 września Edyta Górniak miała zaśpiewać jeden z głównych hitów wieczoru. Obok niej na scenie pojawiły się Natalia Szroeder, Natalia Kukulska, Big Cyc, Danzel i inne gwiazdy. Ale coś poszło nie tak - podczas transmisji jej mikrofon nie pracował. Górniak śpiewała bez wsparcia technicznego, a publiczność w telewizji nie słyszała jej głosu tak, jak powinna.
Wokalistka podkreśliła, że przygotowywała się do koncertu mimo przeziębienia. Dodała, że to nie jedyne zaniedbanie produkcji.
"Oficjalnie rezygnuję"
Na Instagramie Górniak opublikowała oświadczenie, które nie pozostawia wątpliwości. "Drodzy Widzowie, Słuchacze i wieloletni Fanie. Po 36 latach współpracy z Telewizją Polską doczekałam się, że Produkcja zamykającego trasę letnią koncertu w Białych Błotach - zapomniała włączyć na antenę mój mikrofon" - napisała artystka.
Artystka nie kryła emocji. "Jest mi tak przykro, że nie potrafię nawet tego wyrazić. Jestem w szoku i po tym, co działo się za kulisami, a także na scenie i na antenie, oficjalnie rezygnuję z najbliższych zaproszeń od Telewizji Polskiej" - dodała.
Koniec trzech dekad współpracy?
Górniak postawiła ultimatum produkcji. "Na taką ilość zaniedbań i brak profesjonalizmu - nigdy nie będzie mojej zgody" - zakończyła swoje oświadczenie.
To mocne słowa od artystki, która przez 36 lat regularnie pojawiała się na scenach TVP. Niedawno powróciła do muzyki po kilkunastoletniej przerwie - w 2024 roku wydała nowy album i od tamtej pory intensywnie koncertuje.
Fani czekają teraz na stanowisko Telewizji Polskiej. Czy producenci skomentują zarzuty Górniak? Czy dojdzie do pojednania, czy to naprawdę koniec współpracy legendy polskiej muzyki z publicznym nadawcą?
Co na to fani? W komentarzach pod postem Górniak można się spodziewać burzliwych dyskusji.








