Drewniane meble, ciemna kuchnia i basen za oknem - Agnieszka Dygant nie żartowała, gdy mówiła, że ucieka z miasta. Przeprowadziła się i właśnie pokazała efekty.

Przez lata grała w najgłośniejszych polskich serialach. Teraz Agnieszka Dygant gra wyłącznie we własnym domu - dosłownie. Aktorka znana z "Na dobre i na złe", "Niani" i "Prawa Agaty" porzuciła Warszawę i wybudowała willę w lesie.

Na Instagramie relacjonowała budowę krok po kroku - od wbicia łopaty po wieszanie zasłon. Fani śledzili postępy jak serial w odcinkach. I w końcu doczekali się finału.

Jak wygląda leśna willa Dygant?

Z relacji na Instagramie aktorki wynika, że wnętrze robi wrażenie. Drewniane meble, marmurowe blaty, ciemna kuchnia - to nie jest wiejski domek z katalogu budowlanego. Dygant postawiła na wygodne, tapicerowane sofy i oryginalne lampy, a barwne zasłony dodają charakteru. Na zewnątrz czeka odkryty basen otoczony roślinami.

Sama aktorka nie kryje, że spełniło się jej wielkie marzenie. Działka wśród drzew, z dala od miejskiego hałasu - brzmi jak plan ideału. I wygląda na to, że realizacja dorównała planom, bo zdjęcia mówią same za siebie.

Co ciekawe, Dygant nie zdecydowała się na gotowy projekt z biura architektonicznego i odbiór kluczy. Całą budowę śledziła osobiście, komentowała kolejne etapy, pytała fanów o zdanie przy wyborze detali. To nie była relacja "patrzcie, jaki mam dom". To był wspólny projekt - aktorka i kilkaset tysięcy obserwatorów jako jury.

Gwiazda, która zamieniła plan filmowy na las

Agnieszka Dygant od lat należy do ścisłej czołówki polskich aktorek serialowych. "Prawo Agaty" dało jej twarz rozpoznawalną w każdym polskim domu, a role w "Niani" i "Na dobre i na złe" ugruntowały pozycję. Przez lata kamera szła za nią wszędzie - wywiady, premiery, ścianki. Teraz sama decyduje, co pokazuje i kiedy.

Przeprowadzka do lasu to nie kaprys. To świadomy wybór kobiety, która wie, czego chce - i potrafi to sobie zbudować, dosłownie od zera. W branży, gdzie wiele gwiazd kupuje gotowe apartamenty w modnych dzielnicach i chwali się widokiem na centrum, Dygant poszła pod prąd.

Fani zachwyceni, ale i zazdrośni

Pod zdjęciami z nowego domu posypały się komentarze. Obserwatorzy chwalą gust aktorki i przyznają, że sami chętnie zamieniliby blok w centrum na taką przestrzeń. Marmur, drewno, basen i las za płotem - to połączenie robi robotę na każdym, kto patrzy przez okno na sąsiedni budynek.

Trudno się dziwić. Po latach życia na świeczniku Dygant wybrała spokój - i zrobiła to ze smakiem. Nie ma tu ostentacji ani złotych klamek dla samych złotych klamek. Jest styl, jest natura i jest cisza, której w Warszawie nie kupisz za żadne pieniądze.

Czy leśna sielanka to nowy trend wśród polskich gwiazd? Coraz więcej z nich ucieka z miast. Może mają rację? Napisz w komentarzu - zamieniłbyś swoje cztery ściany na willę w lesie?