Parkiet w jodełkę, wysokie okna i stare podwójne drzwi, których nie tknęła - Anna Mucha urządziła się tak, że nawet architektom wnętrz szczęka opada.

Parkiet w jodełkę, wysokie okna i stare podwójne drzwi, których nie tknęła - Anna Mucha urządziła się tak, że nawet architektom wnętrz szczęka opada.

Aktorka znana przede wszystkim z roli Magdy Marszałek w serialu M jak miłość mieszka w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy, wybudowanej na przełomie XIX i XX wieku. Brzmi jak scenografia? To jej codzienność.

Klasyka, nie minimalizm - Mucha wie, co robi

Ściany są białe, podłoga to klasyczny parkiet w jodełkę, a stare podwójne drzwi zostały - celowo. Anna Mucha postawiła na klimat kamienicy zamiast go wyburzyć pod nowoczesne otwarte przestrzenie. Efekt? Mieszkanie wygląda jak z katalogu luksusowych wnętrz, nie jak kolejny warszawski remont "na Ikea".

Do tego wszędzie rośliny doniczkowe, świeczniki, wazony i poduszki dobrane z głową. Żadnej przypadkowości. Ktoś tu naprawdę myślał o każdym kącie.

Kuchnia jest w pełni wyposażona - Mucha podobno uwielbia gotować, więc sprzętu nie żałowała. Ekspres do kawy oczywiście obowiązkowy, bo aktorka jest zagorzałą miłośniczką kawy. Łazienka przeszła gruntowny remont, a do tego w osobnym pomieszczeniu urządzono pralnię z suszarnią. Szczegół, który mówi wszystko o standardzie.

Ile to kosztuje? Tyle, co myślisz, albo więcej

Apartament w zabytkowej kamienicy w centrum Warszawy, z oryginalnym parkietem i wysokimi oknami, po luksusowym remoncie - to nie jest nieruchomość dla każdego. Ceny takich mieszkań w stolicy potrafią sięgać kilku milionów złotych, a koszty renowacji historycznych elementów dokładają kolejne setki tysięcy.

Anna Mucha zaczęła karierę u Andrzeja Wajdy w filmie Korczak, grała w Pannie Nikt, Młodych wilkach 1/2 i Och, Karolu 2. Lata pracy w branży najwyraźniej zaprocentowały - i to dosłownie.

Na swoim Instagramie aktorka regularnie pokazuje urywki z życia prywatnego, w tym fragmenty mieszkania. Fani są zgodni: tak żyć to sztuka.

Macie ochotę na taki adres w Warszawie - czy jednak wolelibyście coś poza centrum? Piszcie w komentarzach.