Trzech mężów, zero orzekania o winie, zero podziału majątku. Małgorzata Domagalik powiedziała w końcu głośno to, o czym wszyscy szeptali.
Trzech mężów, zero orzekania o winie, zero podziału majątku. Małgorzata Domagalik powiedziała w końcu głośno to, o czym wszyscy szeptali.
Dziennikarka i pisarka znana jest z tego, że o prywatności mówi tyle, ile sama chce - czyli zazwyczaj niewiele. Tym razem jednak w podcaście Magdy Mołek "W moim stylu" zrobiła wyjątek i opowiedziała o swoich trzech małżeństwach szczerzej niż kiedykolwiek wcześniej.
"Każdemu z mężów zawdzięczam coś ważnego"
Domagalik nie owija w bawełnę - kocha intensywnie, ale nie zawsze na długo. W relacjach nigdy nie rezygnowała z niezależności, co - jak sama przyznaje - nie każdemu partnerowi odpowiadało. Doceniała jednak tych, którzy widzieli w tym zaletę, a nie problem.
"Warto patrzeć na tych wszystkich mężczyzn, którzy, widząc w nas coś trudnego do akceptacji, dostrzegają w tym zaletę" - powiedziała w podcaście i dodała, że dwóch z trzech jej mężów miało właśnie tę cechę.
O byłych partnerach mówi z szacunkiem i bez zbędnych rozliczeń. "Ja miałam trzech naprawdę fajnych mężów. Rozwodziłam się zawsze bez orzekania o winie i nigdy nie miałam podziału majątku. Każdemu z mężów zawdzięczam coś ważnego w moim życiu" - przyznała wprost.
Czwarty ślub? Zdecydowane "nie"
Magda Mołek nie odpuściła i zapytała wprost - czy Domagalik szykuje się do kolejnego wejścia przed ołtarz. Odpowiedź była jednoznaczna, choć podana z charakterystycznym dla niej humorem.
"Myślę, że nie. Nie, nie, nie. To znaczy, co się szykuje, to się szykuje i już jest w szykowaniu może, ale na pewno nie ślub. Po co? Ja już wiem" - odpowiedziała zagadkowo w rozmowie z Mołek.
To ostatnie zdanie robi robotę. "Ja już wiem" - co dokładnie wie Domagalik po trzech małżeństwach? Tego nie powiedziała. I pewnie o to jej chodziło.
Pisarka podkreśliła też, że w związkach nigdy nie kierowała się rozsądkiem. "U mnie nigdy to nie było z rozsądku" - zaznaczyła, dając do zrozumienia, że serce zawsze brało górę nad kalkulacją. Trudno się dziwić - i trudno jej tego nie zazdrościć.
Co myślicie o podejściu Domagalik do miłości i małżeństwa? Dajcie znać w komentarzach.




