Pięć lat razem i żadnych oznak rutyny. Maciej Orłoś przyznał w wywiadzie, że bez żony nie miałby dziś żadnej obecności w sieci - i powiedział to bez cienia żartu.
Maciej Orłoś i Paulina Koziejowska dzielą 22 lata różnicy. Kiedy para stanęła na ślubnym kobiercu, media kręciły nosem. Dziś kręcą rolek razem - i wygląda na to, że wychodzi im to lepiej niż niejednemu małżeństwu bez żadnej luki pokoleniowej.
"Ja bym bez niej w ogóle nie istniał na tym Instagramie"
W rozmowie dla kanału PrzeAmbitni Orłoś nie owijał w bawełnę. Zapytany o wspólne projekty z żoną, wymienił jej zasługi punkt po punkcie - i nie brzmiało to jak kurtuazja. "Moja żona jest mistrzynią rolek. Ona jest twórczynią, kreatorką, producentką" - powiedział dziennikarz. "Nie znam lepszej. Wszystko wymyśla, ma pomysły, jest kreatywna, montuje, oprawia. Ja bym bez niej w ogóle nie istniał na tym Instagramie, ani w ogóle w Internecie" - dodał wprost.
Para prowadzi wspólny podcast "W związku" i wydała niedawno poradnik pod tym samym tytułem. Orłoś przyznał też, że praca razem nie generuje u nich konfliktów. "Rzadko w ogóle mamy tak, że się kłócimy czy sprzeczamy o coś w trakcie realizacji. Wszystko przebiega jakoś tak płynnie. Jesteśmy dobrze zgrani" - ocenił w tym samym wywiadzie.
Motyle w brzuchu po pięciu latach? Paulina twierdzi, że tak
Paulina Koziejowska również zabrała głos w tej rozmowie i obaliła jeden z najpopularniejszych mitów o długich związkach. "Często w naszym podcaście słyszę, że po tych dwóch latach motyle w brzuchu jakoś zaginąć. U nas jakimś cudem już po pięciu latach one nie zaginęły" - powiedziała w wywiadzie dla PrzeAmbitni.
Dodała też, że wspólna praca zamiast niszczyć relację - wzmacnia ją. "Uważam, że im więcej czasu się razem spędza, jak się razem jeszcze pracuje, to naprawdę ten związek się umacnia" - stwierdziła. Brzmi jak reklama ich własnego poradnika, ale trudno nie przyznać, że para przynajmniej stara się żyć tym, co głosi.
Pytanie tylko, czy to przepis na szczęście dla każdego - czy jednak Orłoś i Koziejowska to wyjątek, który potwierdza regułę? Piszcie w komentarzach, czy wy dalibyście radę pracować z partnerem na co dzień.



