Prawie 2,3 miliona obserwujących i stawki, które większości marek mogą nie zmieścić się w budżecie. Doda w podcaście 'Biznes Misja' policzyła głośno - i nie kręciła.
Influencer marketing ma swoje ciemne strony - między innymi tę, że nikt nie mówi wprost, ile to kosztuje. Doda postanowiła to zmienić. W podcaście Biznes Misja rzuciła konkretne liczby bez zająknięcia.
Ile Doda bierze za post i roczną współpracę?
Stawki są jasne: za pojedynczy post sponsorowany Doda życzy sobie od 100 do 150 tysięcy złotych. Roczna współpraca to wydatek rzędu miliona złotych, półroczna - pół miliona. Artystka sama podkreśliła, że jej Instagram to baza prawie 2 milionów 300 tysięcy odbiorców - i traktuje ją jak newsletter, nie jak tablicę ogłoszeń.
W podcaście Biznes Misja powiedziała dosłownie: "Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150. Dla przyjaciół robię za darmo."
Tak, dobrze przeczytałaś. Za darmo - ale tylko dla przyjaciół. Reszta płaci pełną stawkę.
Doda nie chce zamieniać Instagrama w billboard
Wysokie ceny mają swoje uzasadnienie - Doda celowo ogranicza liczbę współprac. Jak tłumaczyła w tym samym wywiadzie: "Nie biorę dużo zleceń, ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym i codziennie, czy tam co dwa albo nawet trzy dni, miałabym wyskakiwać z jakąś współpracą reklamową czy postem sponsorowanym. Źle bym się z tym czuła."
Strategia jest prosta: mniej reklam, wyższe stawki, większa wiarygodność. Z perspektywy marketingowej to podręcznikowe premium positioning - i najwyraźniej działa, skoro marki wciąż pukają do jej drzwi.
Doda jest aktualnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego show-biznesu - w 2026 roku pracuje nad serialem dokumentalnym poświęconym swojemu życiu i karierze. Widać, że na nudę nie narzeka - ani na brak ofert.
Milion złotych za rok reklam na Instagramie. Czy któraś marka w Polsce uzna, że warto? Dajcie znać w komentarzach.


