Portfolio gotowe, wzrost 169 cm, pewność siebie na maksa - i totalna klapa. Doda właśnie pokazała, jak wyglądała jako nastolatka i przy okazji ujawniła historię, której nikt się po niej nie spodziewał.
Doda opublikowała na Instagramie archiwalne zdjęcia z pierwszej profesjonalnej sesji i przy okazji wygrzebała z przeszłości historię, która do tej pory nie była znana fanom. Zaraz po maturze wokalistka była przekonana, że jej przyszłość leży przed obiektywem, nie za mikrofonem.
Do Tel Awiwu z portfolio pod pachą
Po przeprowadzce do Izraela z pierwszym chłopakiem, który grał tam w piłkę, 41-letnia dziś artystka postanowiła nie siedzieć z założonymi rękami. Zleciła profesjonalną sesję zdjęciową i ruszyła prosto do agencji modelek w Tel Awiwie - pewna, że to formalność. W poście na Instagramie sama opisała tamten moment.
"Pokazuję moją pierwszą profesjonalną sesję zdjęciową, jak byłam nastolatką. Ale już w okresie matury. (...) Ja jak się przeprowadziłam z moim (...) pierwszym chłopakiem do Izraela, gdzie grał w piłkę, uznałam, że też muszę się przecież jakoś rozwijać, więc będę modelką. I pojechałam do Tel Awiwu do agencji modelek z tymi zdjęciami" - napisała Doda na Instagramie.
Szalom i... odmowa
Agencja nie podzieliła entuzjazmu. Doda nie dostała się do modelingu - i do dziś nie może w to uwierzyć. Relacjonując tamtą scenę, nie kryje rozbawienia własną pewnością siebie sprzed lat.
"Powiedziałam: excuse me, szalom, że ja jestem urodzoną modelką, jakby nie było widać, że oni muszą mnie wziąć do tej agencji modelek. Mam 169 cm wzrostu i to jak bardzo się wyprostuję. Byłam w szoku, że mnie nie wzięli, jakby: hello? Po takim wspaniałym portfolio" - przekazała wokalistka w tym samym poście.
Jak się okazało, odmowa agencji modelek nie złamała jej kariery - tylko pchnęła ją w zupełnie inną stronę. Dziś Doda jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w Polsce, a w 2026 roku premierę ma poświęcony jej serial dokumentalny.
Ciekawe, jak potoczyłoby się życie polskiego show-biznesu, gdyby Tel Awiw powiedział wtedy "tak". Co myślicie - dobrze, że modeling powiedział "nie"? Dajcie znać w komentarzach.





