Przyszła z kwalifikacji. Doszła do finału Roland Garros. I choć trofeum pojechało do Rosji, Polska celebrytka-Twitter nie zostawiła Chwalińskiej ani chwili na smutek.
Maja Chwalińska skończyła turniej na drugim miejscu. Ale w mediach społecznościowych wygrała wszystko.
Jeszcze kilka tygodni temu 24-latka musiała walczyć o wejście do głównej drabinki przez kwalifikacje. Dziś jej nazwisko zna cały tenisowy świat. Finał Roland Garros - bez ostrzeżenia, bez zapowiedzi, bez żadnego scenariusza.
Co napisały gwiazdy?
Po zakończeniu meczu Instagram i X zalała fala komentarzy od polskich celebrytów. Małgorzata Kożuchowska nie kryła emocji: "Maja jesteś wspaniała!!! Gratulacje! Wzruszenie i duma!!! Dziękuję za Twoją pracę, waleczność i wytrwałość! Inspirujesz!!! Fruń wysoko!!!" - napisała na swoich mediach społecznościowych.
Kinga Rusin dorzuciła swoje: "Dziękujemy za wspaniałe emocje, za cudowny, finezyjny tenis i za historię jak z bajki!! Jesteś wielka!!!" - czytamy na jej Instagramie.
Najgłośniej zabrzmiała jednak Doda, która na swoim profilu wprost zadeklarowała, że Chwalińska "niedługo będzie pierwsza". Swoje gratulacje złożyli też Edyta Pazura, Marcin Prokop i Aleksandra Kwaśniewska.
Polska bez tytułu, ale z historią
Chwalińska wraca z Paryża bez trofeum. Wraca za to z czymś, czego żaden wynik jej nie odbierze - z finałem Wielkiego Szlema jako zawodniczka, która zaczęła turniej od kwalifikacji. To w historii polskiego tenisa wydarzyło się po raz pierwszy.
Czy Doda ma rację i za kilka lat Chwalińska sięgnie po tytuł? Fani już nie mają wątpliwości. Napisz w komentarzu, czy wierzysz w tę prognozę.


