Doda stała przy mikrofonie na See Bloggers i powiedziała rzecz, której nikt się nie spodziewał - że pożar na grobie Łukasza Litewki to dla niej coś więcej niż przypadek.

Kilka tygodni temu przy grobie Łukasza Litewki na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu wybuchł pożar. Ogień zajął wiązanki i znicze - według strażaków ktoś prawdopodobnie położył kwiaty zbyt blisko otwartego płomienia. Akcja gaśnicza była krótka, szkody ograniczone. Ale Doda ma na ten temat własne zdanie.

"Mam swoje informacje. Swoje źródła"

Na evencie See Bloggers wokalistka otwarcie przyznała, że wokół sprawy Łukasza Litewki krąży mnóstwo plotek - i że sama jest ich adresatką. Podobno do Dody regularnie dzwonią ludzie z "dziwnymi informacjami" dotyczącymi Fundacji.

"Czytałam, tam jest też straszny bałagan. Do mnie też dzwonią ludzie z jakimiś dziwnymi plotkami też na temat tej Fundacji. Nawet nie chcę ich powtarzać, bo nie chcę się w to w ogóle mieszać" - powiedziała w rozmowie z reporterką Kozaczek.pl.

Wokalistka tłumaczyła, że postanowiła się wycofać z publicznego komentowania sprawy - nie dlatego, że ktoś ją zastraszył, ale dlatego, że rodzina Łukasza Litewki jasno dała do zrozumienia, iż ufa wyłącznie organom ścigania. Doda powiedziała wprost, że uszanuje tę wolę.

"Znacie mnie już trochę. Dla mnie groźby działają zachęcająco. Ja tylko się wycofuję, jeżeli czuję, że się wpraszam" - zaznaczyła.

Jednocześnie nie zamknęła tematu całkowicie. "Ja swoje wiem. Mam swoje informacje, swoje źródła, a każdy sobie żyje jak chce. Mam nadzieję, że kiedyś dowiemy się prawdy" - wyznała.

Pożar jako znak? Doda mówi o przeczuciach

Najbardziej elektryzująca część rozmowy dotyczyła jednak tego, jak Doda INTERPRETUJE sam pożar. Wokalistka - znana z tego, że poważnie traktuje różnego rodzaju przeczucia i sygnały - podobno stwierdziła, że widzi w tym zdarzeniu coś więcej niż zwykły wypadek przy świecach.

Reporterka Kozaczek.pl zapytała ją wprost o to, co według niej stoi za tym incydentem. Odpowiedź Dody - według relacji portalu - miała wywoływać gęsią skórkę.

Wokalistka dodała też zdanie, które brzmi jak podsumowanie całej sprawy: "Ale tak to jest, no niestety kapitana nie ma, statek tonie."

Czy Doda kiedyś ujawni to, co - według własnych słów - już wie? Na razie milczy. Ale raczej nie na zawsze.

Pożar grobu Łukasza Litewki, fot. TikTok
Pożar grobu Łukasza Litewki, (© TikTok)
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, (© Kozaczek Exclusive)
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
© Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
© Kozaczek Exclusive
Łukasz Litewka, fot. Instagram
Łukasz Litewka, (© Instagram)
Łukasz Litewka, fot. Facebook
Łukasz Litewka, (© Facebook)