Doda i Fagata weszły na scenę PGE Narodowego podczas koncertu Maty i wywróciły internet do góry nogami. Deynn to obejrzała i napisała jedno słowo. Doda odpisała w stylu, który zna każdy, kto ją śledzi.
Numer 'Bad Girls', odważna choreografia, prowokacyjne gesty - wspólny występ Dody i Fagaty na koncercie Maty na PGE Narodowym podzielił sieć na dwa obozy. Jedni krzyczeli 'ikony', drudzy - 'za daleko'.
Do tych drugich dołączyła Deynn, która na swoich mediach społecznościowych określiła zachowanie artystek na scenie jako 'obleśne'. Komentarz influencerki błyskawicznie obiegł internet i nakręcił kolejną rundę dyskusji.
Doda odpowiada jednym zdaniem
Reporterce Party udało się zapytać Dodę o tę sprawę bezpośrednio - i wokalistka nie owijała w bawełnę. Zamiast długich wyjaśnień, jeden strzał prosto w serce:
"Deynn jest po prostu zazdrosna, bo przejęłam jej kampanię Gym Glamour" - powiedziała Doda.
Krócej i celniej nie dało się. Gdyby to był rap battle, sędziowie właśnie wstali z krzeseł.
Fagata, 'Bad Girls' i to, co nie trafiło na ekran
Doda przy okazji uchyliła rąbka tajemnicy na temat kulisów współpracy z Fagatą - pełna rozmowa dostępna jest w materiale wideo Party. Wiadomo tylko tyle, że atmosfera między artystkami była wyraźnie lepsza niż między Dodą a Deynn.
Sam występ, choć kontrowersyjny, stał się jednym z najgłośniejszych momentów całego koncertu. Premierowy numer z rapowanymi zwrotkami i scenicznym show na kilkadziesiąt tysięcy widzów - tego się nie zapomina, niezależnie od tego, po której stronie barykady się stoi.
Czy Deynn odpowie na słowa Dody? A może kampania Gym Glamour to za czuły punkt, żeby wchodzić w dalszą wymianę zdań? Fani już komentują - i jak zwykle nie są jednomyślni.



