Doda wylądowała przed ministerstwem w jesiennej kurtce, a obok niej kobieta w żółtej koszulce z napisem "STOP KLATKOM DLA PSÓW". To była Natalia Bacławska, partnerka zmarłego posła Łukasza Litewki - i razem zaapelowały o zmianę przepisów dotyczących minimalnych wymiarów kojców dla psów.
Doda i Bacławska stawiają ultimatum rządowi
W Światowy Dzień Zwierząt (4 października) Doda opublikowała nagranie na Instagramie prosto sprzed gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie była sama. Obok niej stanęła Natalia Bacławska - narzeczona zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewki, znanego z prozwierzęcych inicjatyw.
Panie pojawiły się, by zaprotestować przeciwko rządowym planom dotyczącym minimalnych wymiarów kojców dla psów. Według aktywistów nowe wytyczne mają zamienić cierpienie psów na łańcuchach na "dożywocie w ciasnych klatkach".
"Mam nadzieję, że coś się zmieni"
W udostępnionym filmiku Doda zaapelowała do swoich obserwatorów: "Kochani, jesteśmy pod ministerstwem rolnictwa i czekamy na was tutaj. Jesteśmy na proteście, bardzo ważnym".
Głos zabrała Bacławska, która nie przebierała w słowach: "Mam nadzieję, że w końcu coś się zmieni w tym patologicznym kraju, w kraju tak naprawdę z betonu. Dramat. Zapraszamy Was serdecznie" - powiedziała, widocznie wzburzona.
Całe nagranie piosenkarka opatrzyła hasłem: "Mała klatka to pułapka".
Doda - obrończyni zwierząt
To nie pierwszy raz, gdy 42-letnia artystka wychodziła na ulice w obronie czworonogów. Od lat angażuje się w działalność charytatywną na rzecz schronisk dla zwierząt i głośnie krytykuje przypadki znęcania się nad zwierzętami.
Choć wokół Dody narosło mnóstwo kontrowersji przez dekady - od konfliktów branżowych po sądowe batalie - w kwestii ochrony zwierząt niemal wszyscy się z nią zgadzają. To jej zdanie: ma gigantyczne serce dla każdego psa i kota.
Kto to Natalia Bacławska?
Narzeczona Litewki bez wytchnienia angażuje się w zbiórki i pomoc potrzebującym zwierzakom. Zmarły poseł był jednym z najbardziej zaangażowanych polityków w sprawy ochrony zwierząt - jego działalność kontynuuje jego partnerka.
Co na to fani? Czy uważacie, że protest miał sens, czy to kolejna medialna gra Dody?



