7500 złotych za pięć dni z Dodą w pięciogwiazdkowym hotelu nad Dunajcem. Brzmi jak żart? To całkowicie serio.
7500 złotych za pięć dni z Dodą w pięciogwiazdkowym hotelu nad Dunajcem. Brzmi jak żart? To całkowicie serio.
DODA MEGA CAMP ruszył 12 lipca 2026 roku w Heron Live Hotel w Gródku nad Dunajcem. To autorski projekt wokalistki skierowany do osób, które regularnie uprawiają sport i chcą czegoś więcej niż zwykłe zajęcia fitness. Hasło brzmi: „Twój reset. Twoja siła. Twój moment." - i organizatorzy traktują je całkowicie poważnie.
Co dostają uczestnicy za te pieniądze?
W cenie 7500 zł mieszczą się pięć noclegów, pełne wyżywienie, wszystkie treningi i warsztaty, wieczorne atrakcje oraz ubezpieczenie NNW i welcome pack z gadżetami od sponsorów. Kto chce pokój jednoosobowy, musi dopłacić jeszcze 2640 zł.
Program jest gęsty. Codzienne treningi z profesjonalnymi trenerami, konsultacje z psychologiem, dietetykiem i - uwaga - prawnikiem. Do tego warsztaty z ziołolecznictwa, treningi oddechowe, zabiegi pielęgnacyjne i strefa SPA. Każdy uczestnik dostaje też zestaw suplementów i strój sportowy. Doda według organizatorów bierze udział w wydarzeniu przez cały czas jego trwania - nie pojawia się tylko na otwarcie i zdjęcia.
Pierwszy dzień zaczął się o 11:00 od rejestracji i welcome coffee, po czym nastąpiło oficjalne otwarcie z udziałem wokalistki. Wśród prelegentów znaleźli się neuropsycholog dr Anna Hencka-Zyser, trenerka Renata Nowak, trenerka pilatesu Joanna Kulczycka, dietetyk kliniczna Roksana Środa oraz szef kuchni hotelu Krzysztof Małocha.
Dla kogo tak naprawdę jest ten camp?
Organizatorzy nie kryją, że DODA MEGA CAMP to nie miejsce dla początkujących. Udział mogą wziąć wyłącznie osoby regularnie trenujące - a oprócz odpowiedniego sprzętu sportowego uczestnicy powinni zabrać, jak zaznaczają sami twórcy projektu, „dyscyplinę, punktualność, motywację, determinację i konsekwencję."
Program obejmuje też bloki o trenowaniu po 30. i 40. roku życia, najczęstszych błędach przy redukcji masy ciała oraz bezpiecznej regeneracji. Całość zamknięto lunchemem prasowym z pokazem live cooking, inspirowanym menu przygotowanym specjalnie na potrzeby campu.
Jedno jest pewne - Doda nie robi rzeczy tanio ani w połowie. Pytanie tylko, czy jej fani uznają 7500 złotych za reset życia za cenę rozsądną, czy za kolejny dowód na to, że gwiazda żyje w zupełnie innym świecie niż reszta z nas. Dajcie znać w komentarzach.









