Wanda Rabczewska żyje i ma się dobrze. Mimo to ktoś opublikował jej nekrolog w sieci - pod nazwą łudząco podobną do oficjalnego profilu Dody.
Fałszywy post o śmierci mamy Dody pojawił się na profilu podszywającym się pod fanpage wokalistki. Wpis stylizowany na nekrolog opatrzono zdjęciem Wandy Rabczewskiej razem z córką. Dorota Rabczewska nie zamierzała tego przemilczeć.
Co dokładnie się stało?
Na fejkowym profilu pojawił się post wyglądający jak nekrolog - ze zdjęciem matki Dody i fałszywą informacją o jej śmierci. Doda natychmiast wrzuciła screenshota na swoje oficjalne konto na Facebooku i zaapelowała do fanów o działanie.
"Bardzo proszę o zgłaszanie tej strony. Podszywa się pod moją osobę oraz publikuje niepokojące, wstrętne treści fałszywe" - napisała wprost na Facebooku.
Fani zareagowali błyskawicznie. "Mało zawału nie dostałam", "Aż mi serce zabiło mocniej", "Za to uśmiercanie ludzi powinny być srogie kary" - takie komentarze posypały się pod postem piosenkarki.
Nie tylko Doda pada ofiarą takich ataków
To nie pierwszy przypadek, gdy cyberprzestępcy sięgają po wizerunek polskich gwiazd. Niedawno podobny problem miała Maryla Rodowicz - do sieci trafił deepfake z jej udziałem. Fałszywe informacje o śmierci znanych osób to z kolei osobny, coraz groźniejszy trend w polskich mediach społecznościowych.
Platformy reagują na zgłoszenia użytkowników - dlatego apel Dody ma sens. Im więcej osób zgłosi fejkowy profil, tym szybciej zniknie z sieci.
Mama Dody żyje. Ale ktoś najwyraźniej uznał, że warto na tym zarobić - albo przynajmniej narobić zamieszania. Co na to Wy - zgłosiliście już tę stronę?


