Caroline Lijnen pojechała do Madrytu i wróciła bez związku - za to z nowym mężczyzną. Problem w tym, że tym mężczyzną był Thibaut Courtois, bramkarz i przyjaciel jej partnera z reprezentacji.

Przy okazji mundialu wracają nie tylko wspomnienia goli i karnych. Wracają też skandale, które latami kształtowały atmosferę w szatni. Historia Kevina de Bruyne i Thibauta Courtois to jeden z tych dramatów, przy których piłka nożna schodzi na dalszy plan.

Zdrada, która rozbiła reprezentację Belgii

Sprawa wyszła na jaw ponad dekadę temu - Caroline Lijnen, ówczesna partnerka de Bruyne, podobno związała się z Courtoisem podczas pobytu w Madrycie. De Bruyne opisał ten moment w autobiografii "Keep it Simple": "Moja była dziewczyna, Caroline, zdradziła mnie z Thibautem Courtoisem, kiedy wyjechała do Madrytu. Gdy się o tym dowiedziałem, mój świat się zawalił. Był moim przyjacielem z reprezentacji narodowej, widywaliśmy się bardzo często."

Selekcjoner belgijskiej kadry Marc Wilmots podobno zaproponował de Bruyne radykalne rozwiązanie - wyrzucenie Courtois z drużyny. Kevin odmówił. "Nasz trener podszedł do mnie i powiedział: 'Jeśli chcesz, mogę usunąć Thibauta z drużyny', ale nie jestem egoistą. Odpowiedziałem: 'To dobry bramkarz, powinien zostać dla dobra zespołu'" - wyznał piłkarz.

Caroline zabrała głos. I wywróciła całą historię do góry nogami

Gdy de Bruyne opisał romans w książce, Lijnen postanowiła przerwać milczenie. W wywiadzie dla belgijskich mediów w 2014 roku ujawniła, że jej rzekoma zdrada była odpowiedzią na wcześniejsze zachowanie samego Kevina - ten miał wcześniej wdać się w romans z jej najlepszą przyjaciółką.

"Wcześniej nie mogłam nic powiedzieć, ponieważ rodzice Kevina grozili mi konsekwencjami prawnymi, jeśli wyjawię prawdę. Szanowałam to, ale skoro on sam zdecydował się opisać mój romans z Thibaut w swojej książce, uznałam, że nie będę dłużej milczeć" - tłumaczyła Lijnen.

Kobieta podobno dała de Bruyne drugą szansę po jego zdradzie, ale związek stał się fikcją. W Madrycie poznała Courtois, który - jak sama wspominała z wyraźną satysfakcją - potrafił z nią rozmawiać i nawet ugotował dla niej kolację. Czegoś takiego Kevin rzekomo nigdy dla niej nie zrobił.

Dwóch przyjaciół, jedna kobieta i tona wzajemnych pretensji - taki bagaż reprezentacja Belgii dźwigała przez lata. Mundial 2026 znów przypomina tę historię. Czy de Bruyne i Courtois zdołali kiedykolwiek naprawdę zakopać topór wojenny? Fani mają swoje teorie - piszcie w komentarzach.

Kevin de Bruyne i Caroline Lijnen w 2011 r.
© FORUM
Kevin de Bruyne i Thibaut Courtois
© Getty Images
Kevin de Bruyne i Thibaut Courtois
© Getty Images
Kevin de Bruyne i Thibaut Courtois
© Getty Images
Kevin de Bruyne i Thibaut Courtois
© Getty Images