Pani Krystyna nie czekała, nie wahała się. Kiedy dowiedziała się, że Dawid Kwiatkowski organizuje premierę albumu 'Południe', przyleciała z Anglii, by być na miejscu. Artysta potwierdził ten piękny gest i nie mógł się opanować.

# Fanka Kwiatkowskiego podróżowała tysiące kilometrów

Dawid Kwiatkowski właśnie ma powody do radości. Album 'Południe' trafił do fanów i został przyjęty ciepło. Ale to nie wszystko - artysta zorganizował spotkanie podpisów płyt, na którym pojawiła się osoba, która zapamiętała go na całe życie.

Pani Krystyna przyjechała z Anglii. Spontanicznie. Bez długich przygotowań. Kiedy dowiedziała się o premierze, po prostu wsiadła w samolot i pojawiła się na miejscu. To był dla niej priorytet.

Kwiatkowski podzielił się tym momentem na Instagramie. Jego wpis był pełen wzruszenia: 'Pani Krystyna przyleciała specjalnie z Anglii, by wspólnie świętować premierę Południa. No wzrusz!!!' - napisał artysta.

Muzyka nie zna granic

Dawid Kwiatkowski traktuje to nie tylko jako gest fanki, ale jako potwierdzenie siły swojej muzyki. W kolejnym wpisie wyjaśnił, co dla niego znaczy taka postawa: 'Ta muzyka nie pyta o kilometry, wiek, czy o to skąd jesteśmy. Łączy pokolenia, a to od kilku lat uważam za swój duży sukces. Że przed sceną widzę wszystkich. Od najmłodszych, po tych najbardziej doświadczonych życiowo' - powiedział.

Artysta podziękował Pani Krystynie i wszystkim fanom: 'Dziękuję Pani Krystyno. Dziękuję Wam wszystkim. Południe jest wszędzie. Niech łączy dalej'.

Internauci zachwyceni

Faktura, że fanka przeleciała tysiące kilometrów, wzruszyła nie tylko Kwiatkowskiego, ale i jego społeczność. W komentarzach pod postem pojawiły się słowa podziwu. Użytkownicy pisali o pani Krystynie jako o inspiracji: 'Co za cudowna kobieta. Zamiast odkładać, bać się, zastanawiać - po prostu wsiadła w samolot i zrobiła to, co czuła, że warto zrobić!'.

Inni przyznawali, że sami chcieliby być tacy spontaniczni i odważni. Historia pani Krystyny pokazała, że czasem warto działać z serca, bez zbędnych rozterek.

Czy Ty byłbyś taki odważny dla swojego ulubionego artysty? Daj znać w komentarzach!