Daniel Martyniuk siedział w studiu 'Mówię wam' i nie unikał trudnych pytań. Mateusz Hładki nie gryzł się w język - zapytał wprost, czy ciąży mu łatka skandalisty. Odpowiedź syna Zenka okazała się szczera.
Przyznał się do winy
Daniel Martyniuk nie zaprzeczał. W programie TVN powiedział wprost: sam sobie rozłożył pułapkę, w którą potem wpadł. "Troszeczkę tak. Ciężko mi się wyrwać z tej pułapki. Sam sobie sieć taką rozłożyłem, wpadłem w nią i nie mogę się od niej oderwać" - stwierdził na antenie.
Mateusz Hładki zareagował lapidarnie: "Wystarczyłoby nie robić głupot". Martyniuk zgodził się, ale zaraz dodał, że nawet gdy przez chwilę się nie kompromituje, jego stare wpadki wciąż go gonią. "Ja przez jakiś czas nie robię głupot, a one dalej są przywoływane. Może powinienem poczekać dłużej, bo miesiąc to za krótko. Może jak wytrwam w tym pół roku, rok, to ludzie zauważą, że naprawdę się zmieniłem" - zastanawiał się.
Przeprosiny przed kamerami
Wojtek Gola, który również bierze udział w nowym programie TTV, wyraził nadzieję, że Martyniuk faktycznie się zmienił. To skłoniło Daniela do spontanicznego kroku - postanowił przeprosić. Wymienił wszystkie osoby, do których kieruje przeprosiny. Na liście znalazły się rodzice, byłe partnerki, żona Faustyna i syn Florian.
"Oczywiście. Przepraszam całą Polskę, mamę i tatę najbardziej, byłe partnerki, żonę Faustynę i syna Floriana, żeby nie musiał się za mnie wstydzić. I cały Białystok" - powiedział na antenie TVN.
Daniel podkreślił, że najważniejsze dla niego jest, aby jego syn nie musiał się wstydzić swojego ojca. To stwierdzenie pokazało, że słowa nie były puste frazesami, ale wynikały z rzeczywistych przemyśleń.
Wyjazdowi na Majorkę, który początkowo skomplikował jego udział w produkcji, towarzyszyła rozmowa o przyczynach jego konfliktowego wizerunku. Martyniuk przyznał, że przez lata sam budował sobie reputację człowieka, który regularnie trafia do mediów przez swoje zachowanie.
Co na to fani? Czy przeprosiny Martyniuka będą dla nich wystarczające, czy postrzegają je jako kolejny PR move?



