Daniel Martyniuk zamiast komentować zamieszanie, wrzucił wideo z synem. Małego Floriana wozi po podłodze Faustyna w wiklinowym koszu, a ojciec już planuje dla niego żeglarstwo i gokart.

Po kilku wybuchowych tygodniach w mediach społecznościowych syn Zenona Martyniuka wybrał pragmatykę. Zamiast wdawać się w publiczną dyskusję z Faustyna, pokazał to, co naprawdę się liczy - chwile z synem Florianem.

Wideo, które opublikował, wyglądało jak zwykły rodzinny moment. Małego chłopca w wiklinowym koszu wozi po podłodze jego matka, a w tle słychać dziecięcy śmiech. Daniel nie wytrzymał i skomentował: "Ale to będzie komediant!". Prosty post, ale pełen czułości.

Żeglarstwo i gokart zamiast kłótni

W tym samym nagraniu Daniel zdradził, jakie plany nosi dla swojego syna. Obserwując energię i temperament małego Floriana, postanowił, że chce nauczyć go rzeczy, które sam nigdy nie miał szansy opanować.

"Zaraz będzie żeglował, czego ja nigdy nie miałem, i do tego latał gokartami. Bo widać po tej scenie, że lubi jazdę" - powiedział w poście. Słowa brzmiały jak obietnica, którą ojciec daje synowi - szansa na przygody, które sami chcialibyśmy przeżyć w jego wieku.

Faustyna i Daniel idą w rozne strony, ale dla chłopca się mobilizują

Wcześniej Faustyna udzieliła wywiadu w podcaście "Wersja osobista", w którym bez złości opisała sytuację w domu. "Sytuacja jest skomplikowana, ale chyba każdy wie, dlaczego" - mówiła, starając się tonować nastroje.

Ale jednocześnie potwierdziła, że nie zamierza całkowicie izolować Daniela od syna. "To jest też ojciec mojego dziecka, więc ciężko, żebym życzyła mu źle" - dodała. Teraz wideo Daniela z Florianem pokazuje, że oboje rodzice próbują przenaleźć to w nową rzeczywistość.

Czy żeglarstwo i gokart będą wspólnymi przygodami całej rodziny, czy może synem Zenona czeka solo przygoda z ojcem? Tego nie wiemy. Ale jedno jest pewne - małego Floriana czekają adrenalinowe chwile.

Co na to fani? Komentarze poniżej!