Mateusz Damięcki nie wychodził z roli Starskiego nawet wtedy, gdy kamery były wyłączone. 45-latek rozpędzał się w kuluarach, brylował i opowiadał anegdoty - wszystko po to, by całkowicie wczuć się w postać arystokraty z 'Lalki'. Teraz ujawnił, co naprawdę czuł podczas tego procesu.

Rozpędzanie się przed planem

Mateusz Damięcki potraktował rolę Starskiego w nowej ekranizacji 'Lalki' z całkowitą powagą. Aktor starał się wejść w skórę postaci już w kuluarach, zanim kamera zaczęła się kręcić. "Kiedy przychodziłem na plan, starałem się w kuluarach, jeszcze przed wejściem przed kamerę, rozpędzać i być trochę taki jak Starski" - wyznał w rozmowie z PAP Life.

Przed każdym ujęciem Damięcki opowiadał anegdoty, błyskotliwie się wypowiadał i starał się brylować. Wszystko to miało jeden cel - rzeczywiste poczucie tego, kim jest jego bohater. "Dużo mówiłem, opowiadałem anegdoty, starałem się brylować" - dodał aktor.

"Czułem w tym obłudę"

Ale był haczyk. Pomimo zaangażowania, Damięcki nie czuł się komfortowo z tym podejściem. "Prywatnie czułem w tym jakąś obłudę i nie do końca było mi z tym dobrze" - przyznał szczerze. 45-latek zdawał sobie sprawę z tego, że gra rolę również poza kamerą, co budziło w nim wewnętrzny opór.

Jednak aktor tłumaczył swoją metodę pracę. Chciał w pełni zrozumieć Starskiego - nie tylko jako postać, ale jako symbol całej epoki i społeczeństwa. "Szukając jego motywacji do działania, wspomagałem się oczywiście oryginałem i szerokością całej książki, z której dowiedziałem się wiele nie tylko na jego temat, ale przede wszystkim o tym całym środowisku, z którego się wywodzi" - wyjaśnił.

Starski w czasach social mediów

Damięcki miał także jasną wizję, kim byłby jego bohater dzisiaj. "Gdyby Starski żył, na pewno byłby youtuberem i celebrytą" - powiedział ze śmiechem. "Celebryci znani są z tego, że są znani z tego, że są znani" - dodał ironicznie.

Aktor opisał Starskiego jako człowieka, który nie wstydzić się swojej natury. "To taki człowiek, który przynajmniej nie wstydzi się tego, jaki jest i nie udaje, że taki nie jest. Tu uważam, że łatwo było mi obronić tego bohatera" - zaznaczył.

Nowa ekranizacja 'Lalki' trafiła do kin 30 września. Damięcki wcielił się w Kazimierza Starskiego - postać, którą sam opisał jako "bezczelnego, próżnego, pewnego siebie i interesownego... ale za to najprzystojniejszego ze wszystkich".