Cezary Żak rzucił żart w podcaście 'Imponderabilia' i zaraz musiał się z niego tłumaczyć. Ekranowy Karol Krawczyk z 'Rancza' powiedział, że będzie emerytem z 1200 złotymi - media interpretowały to jako konkretną kwotę. Aktor szybko sprostował na Instagramie.
Żart, który podzielił media
Cezary Żak nie mógł po prostu sobie pożartować. W podcaście "Imponderabilia" prowadzący zapytał go, czy obawia się, że jego żarty z głowy państwa zamknęły mu drzwi do kolejnych produkcji. "No to się zamkną, to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 zł" - odparł z dystansem 65-letni aktor.
Zawsze to samo - redakcje zagryzły się na tym cyfrach jak piranie na mięsie. "Żak ujawnił wysokość emerytury!", "Emerytura polska to dramat!" - pisały portale. Nie. To był żart. Aktor nigdy nie podawał konkretnej sumy.
"To była tylko żart, nie wierzcie"
Żak szybko zjawił się na Instagramie z oświadczeniem. "Szanowni Państwo. Oświadczam, że wbrew temu, co piszą o wysokości mojej emerytury (...), ja jeszcze nie występowałem do ZUS-u o obliczenie mojego świadczenia emerytalnego więc nie wierzcie państwo w te rewelacje" - napisał ekranowy Paweł Kozioł.
Ale czemu w ogóle mówi o emeryturze? Bo rzeczywiście ją planuje.
"Wnuczka jest dla mnie najważniejsza"
W rozmowie z Wirtualną Polską Żak przyznał bez żartów - rzeczywiście czuje zmęczenie zawodowe. "Myślę, że się uspokoiłem zawodowo, w tym roku kończę 65 lat, chcę iść na emeryturę i będę mieć święty spokój" - mówił szczerze.
Aktor mówi o sobie w czasie przeszłym, jakby już decyzję podjął. "W teatrze, w życiu, jeszcze pięć lat - do siedemdziesiątki, potem się wycofuję. Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać" - dodał, nie ukrywając finansowych obaw.
Ale najważniejsze? Już nie praca. "Mam inne priorytety w życiu, już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuczka i nasze relacje" - powiedział Żak.
Tymczasem 65-latek wcale nie zwolnił tempa. W tym roku wraca do "Rancza" w sezonie 11., pojawił się też w nowej kinowej adaptacji "Lalki" u boku Marcina Dorocińskiego i Marka Kondrata. Emerytura czeka - ale najpierw jeszcze te projekty.
Co na to fani? Uważają, że Żak na emeryturę nie trafi - będzie pracować, dopóki mu sił starczy.


