Dwie ekranizacje 'Lalki' zamieszały cały polski show biznes. Wszyscy grają, wszyscy komentuują. Wszyscy oprócz Cezarego Pazury. Aktor sam przyznał się do tego w sieci - i jego żona Edyta miała na to perfekcyjny komentarz.

# Pazurowie żartują z braku Cezarego w 'Lalkach'

Wrzesień 2026 przyniósł prawdziwą inwazję 'Lalki'. Najpierw serialowa wersja Pawła Maślony z Sandrą Drzymalską i Tomaszem Schubardtem, potem filmowa Macieja Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim. W obu projektach zagrały gwiazdy - od Piotra Adamczyka przez Andrzeja Severyna, aż po Borysza Szyca. Wszyscy coś tam zagrali.

Wszyscy oprócz jednego. Cezary Pazura, 64-letni aktor, znalazł się poza grą. I zamiast się obrażać, postanowił śmiać się razem z resztą.

Edyta Pazura rozwiązała sprawę jednym zdaniem

Na wspólnym nagraniu wideo zamieszczonym w mediach społecznościowych pojawił się Cezary z żoną Edytą, która pełni funkcję jego menedżerki. W pewnym momencie w kadrze znalazł się ich syn z pytaniem: "Którą wersję 'Lalki' lepiej obejrzeć?"

Edyta nie wahała się ani sekundę. "Twój tatuś nie zagrał w żadnej. Więc co? Masz czytać książkę!" - powiedziała z uśmiechem. Odpowiedź była tak dosadna i śmieszna, że fani nie mogli się powstrzymać.

W komentarzach zawrzało. "Uwielbiam te wasze wspólne rolki" - pisała jedna z fanek. Inna dodała: "Takiego menedżera to ze świecą szukać, sama się dziwię, że Pana Czarka tam nie ma wśród głównych ról". Trzecia stwierdziła prosto: "Żona na medal. Nie ma ojca w filmie, nie oglądasz".

Pazurowie to para, która rozumie dystans

To nie pierwszy raz, gdy Cezary i Edyta pokazują, że w ich domu nie ma miejsca na megalomanię czy obrażanie się na los. Ich wspólne filmy w sieci od lat cieszą się dużą popularnością - dokładnie dlatego, że wydają się zupełnie naturalne i pełne autentycznego humoru.

Brak Pazury w obu adaptacjach 'Lalki' to ewidentnie jego strata, ale para postanowiła zamienić to w żart. I trzeba przyznać - całkiem udany.

Co dalej z 'Lalkami'?

Obie wersje klasyka Prusa wywarły już silne wrażenie na widzach i krytkach. Serialowa adaptacja Maślony chwali się odwagą w traktowaniu oryginału, filmowa Kawalskiego trafia w gusta tych, którzy wolą wierność powieści. Niezależnie od wyboru, jedno jest pewne - Pazurowie rozrabiają w internecie lepiej niż większość gwiazd na ekranie.

A co na to fani? Czy Cezaremu Pazurze rzeczywiście powinno było zabraknąć miejsca w jednym z projektów? Podziel się opinią w komentarzach!