Natasza Urbańska nie czeka na jutro. Miesiąc po tym, jak poinformowała fanów o nowotworzе, gwiazda wpadła w wir podróży - tym razem do Amsterdamu. Na mediach społecznościowych pokazała, jak naprawdę żyje teraz.
Przed miesiącem Natasza Urbańska musiała odwołać całą swoją trasę koncertową z okazji 30-lecia kariery. 23 września wydała oświadczenie, w którym ujawniła, że ma nowotwór i musi ograniczyć aktywność zawodową. To był cios - dopiero co ogłosiła plany, przygotowywała się do wielkich koncertów. I nagle - koniec. Skupienie na zdrowiu, oddanie energii sobie.
Od tamtego czasu Urbańska prawie nie pokazywała się publicznie. Jej menadżerka chroniła artystkę przed mediami. Cisza. Czekanie. Rodzina i przyjaciele bliscy.
Gwiazda Buffo odkryła receptę na życie
Teraz artystka postanowiła podzielić się tym, jak faktycznie wygląda jej codzienność. Na Instagramie opublikowała nagrania z Amsterdamu - miasta, które jak przyznaje, nigdy nie przestaje ją zachwycać.
"Cześć kochani. Właśnie przyleciałam do Amsterdamu. Oczywiście nie wyobrażam sobie wyjazdu bez mojej ulubionej kawy - jak ona pachnie!" - mówiła Urbańska w relacji, siedząc w przytulnej kawiarni.
Ale to nie było wszystko. Gwiazda pokazała spacery po mieście, spotkania z przyjaciółmi, ujęcia z okna hotelowego pokoju. Na nagraniu słychać jej radość - autentyczną, bez maski.
"Zaraz ruszamy na miasto. Poprawki i cudowny widok z okna. Kawka przelana i ruszamy. Ach, to miasto. Zawsze mnie zachwyca. Trochę słodkości, a wieczorem wyjście na koncert z przyjaciółmi. To był intensywny dzień. Czas wracać" - relacjonowała w kolejnym poście.
Nie czeka, żyje teraz
Urbańska nie ukrywa - po diagnozie nauczyła się cenić każdą chwilę. Kawę, rozmowę, widok z okna, koncert. To, co wcześniej brała za oczywiste, teraz celebruje na głos.
Fani reagują wzruszeni. Komentarze pełne są słów wsparcia, ale i podziwu dla odwagi artystki, która zamiast się ukrywać, pokazuje światu, że życie toczy się dalej. Że można mieć diagnozę i jednocześnie uśmiechać się do Amsterdamu.
Czy to oznacza, że Urbańska wróci do koncertów? Na razie nie wiadomo. Ale jedno pewne - nie czeka na lepsze czasy. Żyje je teraz.




