Pijany syn prezydenta rzucał pieniędzmi w twarz stewardesy, a gdy zamknęła się w kuchni - wyważył drzwi. To jedna z historii, które Katharina Chiao-Li Fuchs przez lata nosiła w sobie i o których wreszcie postanowiła powiedzieć głośno.

Pijany syn prezydenta rzucał pieniędzmi w twarz stewardesy, a gdy zamknęła się w kuchni - wyważył drzwi. To jedna z historii, które Katharina Chiao-Li Fuchs przez lata nosiła w sobie i o których wreszcie postanowiła powiedzieć głośno.

Katharina Chiao-Li Fuchs pracowała jako stewardesa prywatnych odrzutowców. Obsługiwała pasażerów, którym pieniądze i wpływy nie stawiają żadnych granic. Po dwóch i pół roku rzuciła tę pracę. Teraz mówi, dlaczego.

Syn prezydenta, szampan i wyważone drzwi

Według relacji Kathariny Chiao-Li Fuchs, cytowanej przez serwis Fakt, jeden z lotów skończył się w sposób, którego nie powstydziłby się thriller. Pasażerem był podobno syn urzędującego wówczas prezydenta - tożsamości nie ujawniła. Mężczyzna miał być kompletnie pijany i zachowywać się agresywnie.

"Kiedyś syn prezydenta, kompletnie pijany, rzucił mi w twarz pieniędzmi. Zamknęłam się w mojej małej kuchni, ale wyważył drzwi" - cytuje jej słowa Fakt.

Stewardesa przyznała, że takie sytuacje nie były incydentami, lecz wpisanym w tę pracę ryzykiem. Szkolenie przed pierwszym lotem przygotowywało ją nie tyle na turbulencje, co na coś zupełnie innego.

"Dziewięćdziesiąt procent szkolenia dotyczyło po prostu: Co zrobisz, jeśli pięciu biznesmenów będzie próbowało dostać się do twoich majtek, a drzwi kapitana będą zamknięte? Albo jak otworzyć butelkę szampana" - wspomina Katharina Chiao-Li Fuchs.

Martyniuk, Nicea i historia, którą zna już cały świat

Wyznania byłej stewardesy trafiają w gorący moment. Pod koniec ubiegłego roku Daniel Martyniuk - syn gwiazdora disco polo Zenona Martyniuka - urządził awanturę na pokładzie samolotu Wizz Air na trasie Malaga-Warszawa. Wszystko podobno zaczęło się od odmowy sprzedaży alkoholu. Skończyło się awaryjnym lądowaniem w Nicei, wyrzuceniem pasażera z pokładu i interwencją służb.

Sprawa Martyniuka odbiła się szerokim echem - pisały o niej również zagraniczne media. Historia Kathariny Chiao-Li Fuchs pokazuje jednak, że tego typu zachowania to nie wyjątek, lecz część rzeczywistości, o której branża lotnicza woli milczeć.

Po dwóch i pół roku stewardesa odeszła z pracy, którą kiedyś uważała za marzenie. Za luksusowymi wnętrzami odrzutowców i kryształowymi kieliszkami kryły się - jak sama mówi - sytuacje, których żaden regulamin nie jest w stanie w pełni opisać.

Zastanawia jedno: ile podobnych historii wciąż czeka na swój moment ujawnienia?

Stewardessa o kulisach pracy/@kaly_fox/Instagram
© Instagram
Stewardessa o kulisach pracy/@kaly_fox/Instagram
© Instagram
Stewardessa o kulisach pracy/@kaly_fox/Instagram
© Instagram
Stewardessa o kulisach pracy/@kaly_fox/Instagram
© Instagram
Stewardessa o kulisach pracy/@kaly_fox/Instagram
© Instagram