38 złotych za jagodziankę. Magda Gessler znów ruszyła z cenami w górę - i tym razem jedna z gwiazd powiedziała głośno to, o czym wszyscy szepczą przy kasie.

Prawie 12 procent w górę. Gessler tłumaczy, fani liczą

Cena jagodzianki w Słodkim Słonym skoczyła z 34 na 38 złotych - to wzrost o blisko 12 procent. Dla porównania: według GUS inflacja wynosi aktualnie 3,1 proc. Gessler od lat stosuje tę samą argumentację - jakość kosztuje, a ona na składnikach nie oszczędza. Prawdziwe wiejskie jajka, porządne jagody, ręka nie drżąca nad nadzieniem. Kto chce taniej, niech idzie gdzie indziej.

Tyle że w tym roku ktoś postanowił powiedzieć "nie" wprost.

Bojarska-Ferenc nie wytrzymała: 'Mam obok tańsze i równie pyszne'

Mariola Bojarska-Ferenc, ikona polskiego fitnessu, skomentowała temat w rozmowie z "Faktem" bez owijania w bawełnę. "Uważam, że to jest przegięcie!" - powiedziała wprost. I od razu dodała, że w okolicy ma dwie cukiernie, które robią jagodzianki na najwyższym poziomie, w lepszej cenie. "Mam obok siebie tańsze jagodzianki, które są napakowane jagodami i są pyszne. Mam dwie wspaniałe cukiernie, które robią je na najwyższym poziomie, ale nie wiem dokładnie, ile tam kosztują" - przyznała w tym samym wywiadzie.

Cen w swoich ulubionych cukierniach nie podała. Ale jej oburzenie mówi samo za siebie.

Co ciekawe - Bojarska-Ferenc nie jest osobą, która odmawia sobie przyjemności. Sama otwarcie przyznaje, że lubi drogie torebki i zegarki. W rozmowie z Pomponikiem wyznała kiedyś: "Już jestem w takim wieku, że zasługuję na to. Nie będę udawać, że nie mam drogiej torebki, skoro ją mam". Kobieta, która bez mrugnięcia okiem sięga po luksusowe dodatki, zawahała się przy jagodziance za 38 złotych. To chyba mówi wszystko.

Gessler na razie milczy. Sezon jagodowy trwa, kolejka pod Słodkim Słonym pewnie też. Ale pytanie zostaje: czy w tym roku portfele fanów wytrzymają do końca lata?