Blanka i Malik Montana nigdy oficjalnie nie powiedzieli "jesteśmy razem" - za to wspólne wakacje, wymowne komentarze i sylwestrowy duet mówiły za nich głośniej niż jakikolwiek wywiad. Teraz, według informatorów Pudelka, to wszystko należy już do przeszłości.
Co wiadomo o rozstaniu?
Zgodnie z informacjami podanymi przez Pudelek, do rozstania Blanki Stajkow i Malika Montany miało dojść około dwa miesiące temu, a inicjatorką była piosenkarka. Powód zerwania pozostaje nieznany - źródło portalu nie ujawniło szczegółów. Sama para, wierna swojej dotychczasowej taktyce milczenia, nie skomentowała doniesień.
Blanka i Malik przez niemal dwa lata konsekwentnie zaprzeczali, że łączy ich coś więcej niż przyjaźń. Jednocześnie regularnie wyjeżdżali razem na wakacje, zostawiali sobie wymowne komentarze pod postami i wrzucali wspólne zdjęcia do mediów społecznościowych. Kulminacją była ich sylwestrowa współpraca na antenie Dwójki - i wspólny singiel, w którym Blanka śpiewała wprost: "Chcę, żeby nam wyszło - nie zastąpi ciebie milion. Z tobą sobie wyobrażam przyszłość."
Nocne wyjście rapera i wielki znak zapytania
W tle rozstania pojawia się jeden szczegół, który przykuwa uwagę. Pod koniec maja Malik Montana miał zostać przyłapany podczas nocnej imprezy, która skończyła się dopiero nad ranem. Według relacji źródeł Pudelka, 37-latek bawił się w towarzystwie nieznanych kobiet, a po wyjściu z klubu odjechał samochodem z jedną z nich.
Czy to właśnie ta sytuacja przeważyła szalę? Na razie nikt tego oficjalnie nie potwierdza. Blanka milczy, Malik też. Fani spekulują, że raper mógł mieć swój udział w decyzji piosenkarki, ale to na razie tylko domysły.
Jedno jest pewne - para, która przez dwa lata bawiła się w kotka i myszkę z mediami, tym razem nie pozostawi fanom nawet tyle co wspólny post na pożegnanie. Może to i spójne z całą ich historią: zaczynali w ciszy, kończą tak samo.
Co o tym myślicie? Dajcie znać w komentarzach.



