Syn powiedział jej coś, czego sama nie odważyłaby się powiedzieć głośno. Marcela Leszczak cytuje go teraz w każdym wywiadzie.

Marcela Leszczak i Michał Koterski wzięli ślub w styczniu 2024 roku. Niecały rok później było już po wszystkim. Oboje ruszyli dalej - ona z nowym mężczyzną, on z tajemniczą kobietą na zdjęciach w social mediach. Klasyczne rozstanie z klasycznym finałem.

"Nigdy nie mów nigdy" - tak syn skomentował sprawę taty

Pytanie o powrót do Koterskiego padło wprost w rozmowie z dziennikarką Jastrząb Post. Leszczak nie odpowiedziała sama - oddała głos synowi. "Syn mój ostatnio powiedział: 'Mamo, nigdy nie mów nigdy'. (...) W tej sytuacji oboje wiemy, czego chcemy i jakby... jest dobrze, jak jest - po prostu" - skwitowała temat.

Krótko, wymownie i bez dramatów. Ani twarde "nie", ani ostrożne "może". Taka odpowiedź to mistrzostwo świata w unikaniu tematu.

35 lat i wie, czego chce. Mąż, dziecko, miłość

W podcaście "Bratnie Dusze" Marcela mówiła bez ogródek: chce znowu wyjść za mąż i urodzić kolejne dziecko. "Mam 35 lat i otwarcie mówię o tym. Chcę być kiedyś żoną. Chcę mieć męża i chcę mieć jeszcze dziecko, więc nigdy nie jest za późno" - powiedziała wprost.

Dodała też, że macierzyństwo nie jest dla niej przeszkodą - ani w pracy, ani w szukaniu nowej miłości. Syn ma swojego tatę, który podobno planuje zabrać go na wakacje. Marcela ma swoje plany. Każde idzie w swoją stronę.

Modelka zwróciła też uwagę na coś, co ją wyraźnie irytuje: w komentarzach w sieci zawsze piszą o tym, że kobieta wróci do mężczyzny - nigdy na odwrót. "To jest moim zdaniem krzywdzące (...) niech ludzie piszą. Nie ma takiego człowieka, któremu by się dogodziło" - skomentowała w wywiadzie.

Wspólny Dzień Matki spędzili razem - ale według Marceli to wyjątek, nie nowa reguła. Wakacji razem nie będzie. Każde osobno, każde z własnymi planami.

Pytanie brzmi: czy syn Marceli ma rację i historia jeszcze się nie skończyła - czy to tylko siedmiolatek, który chce, żeby mama i tata byli razem? Co wy na to?