Żona prezentera zaledwie miesiąc po ślubie z Filipem Chajzerem przetopiła rosnącą popularność w solidny biznes. Marka, kampanie, reklamy - wszystko w przyspieszonym tempie.
Bianka Chajzer ma plan. Miesiąc temu poślubiła Filipa, a dziś zarządza ponad siedemdziesięcioma tysiącami obserwatorów na Instagramie - kilka miesięcy wcześniej obserwowała ją ledwie kilkaset osób. To nie przypadek.
Od nikt do influencerki. Matematyka jest bezlitosna
Różnica jest oszałamiająca. Zanim Bianka wśliznęła się w pierścionek Chajzera, jej profil na Instagramie liczył około 300 obserwatorów. Dziś? Prawie 70 tysięcy. To wzrost o ponad 23 tysiące procent - liczby, które w influencer-biznesie oznaczają jedną rzecz: gotówkę. I Bianka wie, jak jej użyć.
Nie traciła czasu. Ledwo wróciła z miesiąca miodowego (jeśli w ogóle tam pojechali), już negocjowała z markami modowymi. Na jej profilu pojawiły się posty w stylizacjach ozdobnych - czarny kombinezon z perłami, ubrania od boutique'owych designerów. Każde zdjęcie opatrzone tagami marek, które nagle chciały być jej partnerami.
Kosmetyki, moda, a może już wkrótce reality show?
Ale czekaj - to dopiero początek. Bianka zaczęła także reklamować kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy, testując produkty na swoim profilu i przekonując obserwatorki, że to "must-have". To klasyczna ścieżka influencerki: zainteresowanie -> kredyt wiarygodności -> współprace komercyjne.
Jako że Filipa nudzi spokój, plotka mówi, że para ma dostać propozycję udziału w "
Azja Express". Podobno produkcja już zaprosiła ich oficjalnie, a obydwoje mieli zareaagować pozytywnie. Chajzer rzekomo powiedział, że decyzję pozostawia żonie - co brzmi jak "Bianka negocjuje, ja się uśmiecham".
Prawda jest taka: przed ślubem mogła o tym jedynie pomarzyć. Teraz? To jej nowa rzeczywistość. Czy to szczęście, czy kalkulacja? Obie opcje jednocześnie.
W tle: były partner nie kryje żalu
Nie wszystkich cieszą poczynania pary. Były partner Bianki wygadał się publicznie, że gdy ona zaczynała relację z Chajzerem, byli jeszcze razem. Historia o "prawdziwym uczuciu" i dużej różnicy wieku, którą para tak chętnie opowiada w podcastach? Według niego - niepełna. Chajzerowie mają też konflikt z rodziną dziewczyny, co dodaje dramaturgii całej sytuacji.
Ale Bianka nie daje sobie przeszkadzać. Pracuje na pełnych obrotach. Każdy post, każdy tag, każda współpraca to kolejny krok w budowaniu empire'u, które miesiąc temu zaczynało się od zera.
Co na to fani? Jedni zachwyceni, inni sceptyczni. Czy to uczciwy biznes, czy cyniczny spin na medialnej fali? Komentarze pod jej postami mówią wiele.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.