Basia dzwoniła do Rolanda, Roland dzwonił do Basi - oboje potrzebowali kogoś, kto ich wysłucha. Po finale 12. sezonu 'Rolnik szuka żony' uczestnicy, którzy nie znaleźli miłości na planie, znaleźli coś innego - przyjażń, która teraz zastanawia fanów.

Jak się zaczęło: rozmowy po bólu

Basia Boruch i Roland Galanciak spotkali się w "Pytaniu na śniadanie" we wtorek rano, aby opowiedzieć o swojej bliskiej relacji. Okazuje się, że wszystko zaczęło się zaraz po nagraniu finału - kiedy oboje byli w innym nastroju i potrzebowali wsparcia.

"Wszystko między nami, ta przyjaźń zaczęła się przede wszystkim po finale. Wcześniej mieliśmy ze sobą kontakt, ale on nie był ścisły. A kiedy nagraliśmy finał programu, to byliśmy w różnych nastrojach i okazało się, że ja mogę zadzwonić do Rolanda i się wyżalić, Roland zadzwoni do mnie i też może się wyżalić, wysłuchiwaliśmy siebie nawzajem" - wspomina Basia w śniadaniówce TVP.

Basia rozstała się z Mateuszem Uściłowskim tuż po finale. Roland zaś przeżył spektakularny rozpad z Karoliną, która podobno zobaczyła wtedy jego "drugą twarz". Każde z nich potrzebowało kogoś zaufanego - i znaleźli go w sobie nawzajem.

Od żalów do wspólnych pasji

To, co zaczęło się od wysłuchiwania trosk, przerodziło się w coś więcej. Basia i Roland zaczęli rozmawiać na inne tematy i odkryli, że łączy ich naprawdę wiele.

"Zaczęliśmy rozmawiać o innych rzeczach i okazało się, że mamy ze sobą mnóstwo wspólnego. Fajnie nam się spędza ze sobą czas i fajnie się rozmawia, a co może być fajniejszego od rozmowy" - mówi rolniczka w "Pytaniu na śniadanie". Dodaje też, że najbardziej ujął ją charakter Rolanda. "To prawdziwy dżentelmen" - chwalił go.

Roland również nie szczędzi słów pod adresem Basi. "Basia jest taką wesołą osobą i radosną, no i też jest otwarta na wszystkie znajomości" - przyznaje uczestnik 12. sezonu "Rolnika".

Para niedawno pojawiła się razem na grzybobraniu, a Basia publicznie nazwała kolegę swoim "braciszkiem". Prowadzący śniadaniówkę Łukasz Nowicki nie mógł się powstrzymać i zapytał wprost - może między nimi coś więcej?

Tylko przyjaźń, nic więcej?

Oboje jednoznacznie zaprzeczyli romantycznym spekulacjom fanów. "Zbyt cenią tę przyjaźń, żeby ją zepsuć" - przekazali w TVP. Jednak komentarze pod postem są bezlitosne - internauci przekonywać, że do siebie pasują.

Co na to fani? Jednocześnie krążą plotki, że serce Rolanda może być już zajęte - podobno Ola (jego była kandydatka z "Rolnika") również odwiedza Basię na gospodarstwie. Na razie jednak nikt tego nie potwierdza, a Basia i Roland wolą mówić o swojej "siostrzano-braterskiej" relacji.

Jednak pytanie pozostaje otwarte - czy przyjaźń to naprawdę wszystko, co ich łączy?