Mikołaj Bagi Bagiński siedział na kanapie u Małgorzaty Rozenek i ujawnił, co pochłania jego fortunę. Zamiast budować osiedla mieszkań jak inne influencerki, 24-latek reinwestuje wszystko w swoją firmę - zatrudnia 60-70 osób i prawie nic sobie nie wypłaca.
# Bagi o pieniądzach i pracownikach
Mikołaj "Bagi" Bagiński to fenomen polskiego biznesu - w wieku 24 lat ma już swoje империум: marki odzieżową DRE$$CODE, aplikację Dropsy i portfolio eventowe. Ale jak się okazuje, jego strategia zarabiania wygląda zupełnie inaczej niż u konkurencji z branży.
W podcaście "Z bliska" prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan młody przedsiębiorca odsłonił karty. Jego firmy to nie jeden człowiek w garażu - to pokaźna armia pracowników, za których bierze pełną odpowiedzialność.
Kilkaset tysięcy złotych miesięcznie na pensje
Bagi wprost powiedział, na ile jego ekipa go kosztuje. "Zatrudniam ok. 60-70 osób. Kilkaset tysięcy miesięcznie wydaje na pensje, przez co np. w porównaniu do moich koleżanek, influencerek, nie mam osiedla mieszkań kupionych pod inwestycje" - wyznał w rozmowie z Rozenek.
To zdanie to kwintesencja jego podejścia do biznesu. Podczas gdy inne gwiazdy internetu kupują mieszkania pod wynajem (tak zwane "betonowe złoto"), Bagi robi coś zupełnie odwrotnego. Kapitał, który mógłby pójść na nieruchomości, ląduje w głowach, umiejętnościach i strukturze jego zespołu.
Reinwestycja zamiast wypłat
Milioner zdradził też, że przez długi czas prawie nie wypłacał sobie pieniędzy z firm. "Reinwestowałem w rozwój" - podsumował. Jego logika jest prosta: jeśli masz super strukturę ludzi, możesz robić projekty w szybkim tempie, nie szukać nowych osób, wszystko mieć "in-house'owo".
To podejście wymagało jednak potężnych nakładów. Bagi nie ukrywa, że budowanie niezależnych biznesowych struktur to nie piknik. Ale efekty? Jego firmy działają jak dobrze naolwiana maszyna - bez zależności od marek, bez tanich dramów na TikToku, bez "wdzięczenia się do obiektywu".
Bagi vs. standardy influencerskie
Sam Bagi konsekwentnie daje do zrozumienia, że nie jest typowym influencerem. To przedsiębiorca, który buduje rzeczy do przetrwania. Jego wyniki? Lista Forbes'a, Kryształowa Kula w "Tańcu z Gwiazdami", aplikacja z milionami użytkowników.
Czasami brakuje mu jednak tego, co mają jego koleżanki - widocznych symboli sukcesu w postaci apartamentowców. Ale Bagi wyraźnie zaakceptował tę cenę. W jego świecie liczą się projekty, ludzie i niezależność - nie metraż.
Czy to strategia przyszłości, czy tylko wybór 24-latka, który jeszcze ma czas na nieruchomości? Fani dyskutują w komentarzach.


