Kuba Badach wszedł na scenę, a za nim Łukasz Drapała i Maciej Balcar. Trzy głosy, jeden przebój i kilka tysięcy ludzi, którzy nagle wstali z krzeseł.
Trzeci dzień Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu należał do Bogdana Olewicza - autora tekstów, który właśnie skończył 80 lat. Koncert 'Autobiografia' był hołdem dla jego twórczości. I zdecydowanie nie zawiódł.
Trzy głosy, jeden amfiteatr w kawałkach
Kulminacja wieczoru nastąpiła, gdy na scenę wyszli razem Kuba Badach, Łukasz Drapała i Maciej Balcar. Panowie wykonali 'Autobiografię' Perfectu - i to w wersji, którą widownia opolskiego amfiteatru zapamięta na długo. Kamery telewizyjne rejestrowały moment za momentem: ludzie wstawali z miejsc, śpiewali razem z artystami, wycierali łzy. Brawa nie milkły przez dobrą chwilę po ostatnim dźwięku.
Wcześniej na scenie pojawił się Krzysztof Cugowski z 'Ratujmy co się da', a Alicja Szemplińska i Mietek Szcześniak wykonali razem 'Moje jedyne marzenie'. Wieczór dopełniła Alicja Majewska - w śnieżnobiałej kreacji, przy akompaniamencie chóru ubranego w czerń, zabrała widzów prosto do złotej ery polskiej piosenki.
Olewicz skończył 80 lat. Opole oddało mu, co należne
Bogdan Olewicz to człowiek, który napisał teksty do dziesiątek największych polskich przebojów. Osiemdziesiąte urodziny świętował w sposób, o jakim większość artystów może tylko marzyć - przy pełnym amfiteatrze, z najlepszymi głosami w kraju. Trudno o lepszy prezent urodzinowy niż kilka tysięcy ludzi śpiewających twoje słowa ze łzami w oczach.
Czy ten wieczór przejdzie do historii polskiego festiwalu? Sądząc po reakcji widowni - bardzo możliwe. Byliście w Opolu albo oglądaliście transmisję? Dajcie znać w komentarzach, który moment was rozsadził najbardziej.



