Kuba Badach jeździ na nartach, i to całkiem nieźle. Problem w tym, że jego teściowie - Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy - śmigają po stoku tak, że zięć zostaje z tyłu i może tylko patrzeć z podziwem.

Kuba Badach jeździ na nartach, i to całkiem nieźle. Problem w tym, że jego teściowie - Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy - śmigają po stoku tak, że zięć zostaje z tyłu i może tylko patrzeć z podziwem.

Muzyk gościł niedawno w podcaście Radia Złote Przeboje, gdzie rozmowa szybko zjechała z muzyki na życie prywatne. I tu Badach nie szczędził ciepłych słów - ani o żonie, ani o jej słynnych rodzicach.

Teściowie zawstydzają go na stoku

Badach przyznał wprost, że kondycja Kwaśniewskich go po prostu rozbraja. Były prezydent i jego żona na nartach nie mają sobie równych - przynajmniej w oczach zięcia.

"Jak widzę właśnie moich teściów, jak śmigają na dechach, to mam wrażenie, że tam sky is the limit. Nie mogę im dotrzymać tempa, a jeżdżę dosyć sprawnie" - powiedział Badach w podcaście Radia Złote Przeboje.

Muzyk dodał, że zakłada, iż ma jeszcze jakieś 20 aktywnych sezonów narciarskich przed sobą - ale teściowie wyraźnie pokazują mu, że granica możliwości jest znacznie dalej, niż myślał.

Żona napisała tekst w godzinę. Badach "odpadł"

Zanim jednak Kwaśniewscy zawstydzili go na stoku, Aleksandra Kwaśniewska zawstydziła go przy biurku. Badach opowiedział, jak zaczęła się ich współpraca przy albumie - i jak szybko zorientował się, że żona ma wyjątkowy talent literacki.

"Dosłownie po godzinie położyła mi tekst na biurku, tekst do 'Jestem kimś'. I wtedy po prostu odpadłem. Czułem, że tak jest, ale tutaj mam to czarno na białym" - wyznał w rozmowie z Radiem Złote Przeboje.

Aleksandra jest autorką wszystkich tekstów na jego najnowszej płycie Radio Edit. Badach nie kryje, że chciałby kontynuować tę współpracę - ale żartobliwie zastrzega, że wszystko zależy od tego, kiedy jemu skończy się natchnienie albo kiedy żonie zabraknie czegoś do powiedzenia. I od razu dodaje, że ten drugi scenariusz uważa za mało prawdopodobny.

Córka byłego prezydenta jako autorka tekstów, matka jako nieprześcigniona narciarka - rodzina Kwaśniewskich najwyraźniej nie przestaje Badacha zaskakiwać. Pytanie tylko, czy zięć kiedyś dogoni ich na stoku.