Anna Lewandowska wylądowała w Polsce i nie traciła czasu. W piątek wieczorem trenerka wybrała się na warszawskie wydarzenie, gdzie czule przywitała się z Blanką Lipińską, a potem razem z Pauliną Krupińską poleciała na spacer do restauracji - wszystko za sprawą czujnych fotoreporterów.
Lewa wróciła do domu
Anna Lewandowska znowu w Polsce - tym razem nie na krótko. Żona piłkarza, która wraz z rodziną przeniosła się do Stanów Zjednoczonych po transferze Roberta do MLS, postanowiła nadrobić zaległości u nas. I robi to z przytupem.
W piątek wieczorem Lewandowska zameldowała się na jednym ze stołecznych eventów - otwarciu salonu optycznego. Ubrana w rockową stylizację, posyłała uśmiechy fotoreporterom. Ale to, co przyszło później, naprawdę warte uwagi.
Całuski z Blanką i spacer z Pauliną
Za kulisami imprezy Anna Lewandowska czule przywitała się z Blanką Lipińską - obydwie panie wyglądały na w doskonałych stosunkach. Rozmowy, uśmiechy, całuski - paparazzi uwiecznili każdy moment. Ale to dopiero początek wieczoru.
Trenerkę jako towarzyszkę dalszej części nocy wybrała sobie Paulina Krupińska, znana z "Dnia Dobrego TVN". Dwie przyjaciółki wspólnie opuściły imprezę i wybrały się na spacer do jednej z warszawskich restauracji - Merlot. Podczas przechadzki Lewandowska rozmawiała przez telefon, a fotoreporterzy nie ominęli okazji, by ją sfotografować przy stoliku.
Fajnie się bawiły? Wszystko na to wskazuje. Czujni paparazzi uwietnili każdy moment - od uśmiechów za kulisami po rozmowy przy kolacji.
Czy to oznacza, że zostaje dłużej?
Robert Lewandowski niedawno zapewniał w wywiadzie dla WP SportoweFakty, że jego rodzina "czuje się dobrze, jak u siebie" w Stanach Zjednoczonych. Ale widać, że Anna wciąż ma serce w Polsce. Czy to oznacza, że będziemy ją widywać częściej? Na razie trudno powiedzieć - ale nocny wypad z przyjaciółkami na pewno nie będzie jej ostatnią wizytą w ojczyźnie.


