Anna Lewandowska nie ukrywała - Chicago to nie dla niej. Niedawno zamieszkała w luksusowym hotelu, ale tęskni za hiszpańską willą i swoim studio treningowym. We wtorek wróciła do Barcelony i od razu zalewała media społecznościowe zdjęciami z powrotem.
Apartament w hotelu to nie to samo co willa
Anna Lewandowska miała czekać na dom marzeń, który Robert przygotuje w Chicago. Tymczasem siedzi w pięciogwiazdkowym hotelu - luksusowo, owszem, ale bez własnego biura, bez przestrzeni do realizacji biznesów, bez tego, co budowała w Barcelonie przez ostatnie lata. Fani szybko zauważyli, że żona Lewego nie sprzyja ciasnym warunkom.
"Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem" - pisała sama Anna w czerwcu, zanim przeprowadziła się do Ameryki. Wtedy przyznała wprost - myśl o opuszczeniu miasta ją przeraża.
"Tęskniłam za nimi tak bardzo"
We wtorek 15 września Anna ruszyła w drogę powrotną. Na Instagramie relacjonowała każdy moment - spotkania z zespołem ze studia fitness, spacery po ulubionych kawiarniach, taniec na ulicach Barcelony. "Bardzo długo nie widziałam się z ekipą" - napisała o pracownikach swojego biznesu.
Najbardziej wymowne było jednak zdjęcie z salonu jej willi. Wiklinowa lampa, ogromna kanapa, drewniany stolik - i podpis: "Home sweet home". Wiadomość jasna jak słońce: w Stanach nie czuje się jak w domu.
W Barcelonie Lewandowska ma nie tylko wspomnienia - tam funkcjonuje jej studio łączące fitness, pilates i taniec. To miejsce, które otwierała dwa lata temu z dużą pompą (relacjonowała to nawet dla "Halo tu Polsat"). Teraz znowu tam jest, i widać, że brakuje jej tego życia bardziej niż chicagowskiego luksusu.
Czy to koniec chicagowskiego eksperymentu?
Fani spekulują - czy to powrót na weekend, czy może Anna spakowała się na dłużej? Wiadomo, że miała tam rozwijać własne projekty biznesowe, ale bez swojego biura i z czasem spędzanym w hotelu, trudno mówić o poważnych inwestycjach. Tymczasem w Barcelonie ma już wszystko - zespół, studio, klientów.
Robert Lewandowski tymczasem skupia się na karierze w Chicago Fire. Jego żona, widać, bardziej skupia się na tym, gdzie czuje się najlepiej - a to wyraźnie Barcelona, a nie Stany Zjednoczone.
Co sądzisz - Anna wróci do Chicago, czy Barcelona ostatecznie wygrała?




