Anna Lewandowska wycofuje się z biznesu kosmetycznego. Według naszych ustaleń, sprzedaje udziały w Phlov - marce naturalnych i wegańskich kosmetyków, którą zakładała siedem lat temu.
Koniec ery Phlov dla Lewandowskiej
Anna Lewandowska podejmuje kolejną strategiczną decyzję. Po latach zaangażowania w markę Phlov postanowiła sprzedać swoje udziały. Spółka Moodiphy, która zarządzała kosmetykami, generowała zysk netto na poziomie 1,67 mln złotych przy przychodach ponad 20,9 mln złotych - to nie był biznes upadający.
Dlaczego więc rezygnacja? Źródła podają, że decyzja wiąże się z przeprowadzką do Chicago i rozwojem innych projektów. Lewandowska musiała dokonać wyboru - skupić się na Phlov czy na siłowni Edan, którą teraz zarządza na odległość.
"Ania zdecydowała się na sprzedaż swoich udziałów, bo chce skupić się na innych projektach. przeprowadzki i rozwoju siłowni Edan, którą dogląda teraz na odległość, musiała zdecydować, na co chce poświęcić swój czas i gdzie może zaangażować się na 100%" - mówi osoba z otoczenia trenerki.
Rozmowy trwają już od miesięcy
Transakcja nie będzie błyskawiczna. Według naszych informacji, negocjacje toczą się od dłuższego czasu. "Jak to w biznesie, wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone" - zapewnia źródło.
Sprzedaż Phlov oznacza też koniec spekulacji na temat ekspansji Lewandowskiej w Stanach Zjednoczonych z tą marką. Plotki z kilka miesięcy temu mówiły o planach wprowadzenia kosmetyków do Ameryki. Nic z tego.
"Takie rozmowy nigdy nie miały miejsca. Jeśli w przyszłości trenerka wejdzie na rynek amerykański, to z zupełnie inną działalnością" - słyszymy.
USA, ale bez Phlov
Jeśli Lewandowska rzeczywiście wkroczy na americański rynek, będzie to poprzez EDAN lub Kick The Barre - projekty, w które jest najbardziej zaangażowana.
Na razie jednak Anna zajęta jest zupełnie innymi sprawami. Lewandowscy znaleźli wreszcie dom w Chicago po kilkutygodniowych poszukiwaniach. Trenerka skupia się na aklimatyzacji Roberta i córeczek w nowym mieście.
"Ani nie ma to biznesowych ambicji. Chce po prostu poznać lokalną społeczność i mieć z kim trenować, bo to ważna część jej codzienności" - zapewnia nasz informator.
Co na to fani? Wielu z nich uważa, że sprzedaż Phlov to rozsądna decyzja. "Lepiej skupić się na jednym projekcie niż rozpraszać" - piszą w mediach społecznościowych.



