Frezarka do paznokci zamiast dentysty, olejek goździkowy jako dezynfekcja, preparat z apteki jako wypełnienie. Anna, 38 lat, przez lata robiła sobie dentystę z tego, co miała w domu - aż trafiła do 'Bez kompleksów' Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Co Anna robiła sobie sama?
Historia uczestniczki programu TVN poruszyła widzów do tego stopnia, że jej wyznanie wciąż wraca w komentarzach. Przez dekadę zmagała się z zaawansowaną parodontozą i ubytkami, które bolały ją każdego dnia. Zamiast pójść do dentysty, sięgała po narzędzia, które miała pod ręką.
Ubytki oczyszczała frezarką do paznokci. Do tego kupowała w aptece preparat do wypełniania i dezynfekowała wszystko olejkiem goździkowym. Prymitywna metoda, ale dla Anny jedynym wyjściem - albo tak, albo żyć z bólem. "Chciałam w ten sposób radzić sobie z tym, co mnie dręczyło od lat" - wyznała przed kamerami.
Rzekomo Anna miała też drugą bolączkę - nie posiadała małżowiny usznej, co dodatkowo podkopywało jej pewność siebie. Kompleksy sięgały tak głęboko, że unikała kontaktów z ludźmi. To nie była zwykła estetyka - to była walka o godność.
Specjaliści zabrali się do pracy
Kiedy Anna trafiła pod opiekę ekspertów w "Bez kompleksów", pierwsze, co robili, to wysłuchanie jej historii. Lekarze stomatologów, chirurdzy, psycholodzy - wszyscy pracowali nad tym, żeby przywrócić jej nie tylko uśmiech, ale i poczucie wartości.
Metamorfoza była spektakularna. Nowe zęby, prawidłowa małżowina uszna, całkowita zmiana wizerunku. Ale najważniejsze - Anna wróciła do życia. Przestała się chować, zaczęła się uśmiechać bez kompleksów.
W komentarzach pod odcinkiem internauci nie szczędzili jej gratulacji. "Nie poznałam jej", "To jest prawdziwa transformacja", "Gratulacje odwagi" - pisali fani programu. Dla wielu historia Anny była dowodem na to, że wstyd i kompleksy mogą nas paralidować, ale nigdy nie jest za późno na zmianę.
"Bez kompleksów" zmienia życia
Program Małgorzaty Rozenek-Majdan to nie tylko makeover show. To platforma dla ludzi, którzy przez lata ukrywali się przed światem z powodu wyglądu lub zdrowotnych problemów. Każdy odcinek opowiada o kimś, kto miał dość żyć w cieniu swoich kompleksów.
Historia Anny pokazuje, jak ważna jest dostęp do profesjonalnej pomocy - i jak desperackie mogą być metody, do których sięgamy, gdy jej nam brakuje. "Leczyła zęby frezarką" stało się memem, ale za tym memem stoi realna tragedia - kobieta, która przez lata żyła w bólu, zamiast poprosić o pomoc.
Czy to możliwe, że w Polsce wciąż są osoby, które bojąc się kosztów dentysty, robią sobie pierwsze zabiegi w domu? Fani programu nie mają wątpliwości - przypadków takich jak Anna może być więcej, niż nam się wydaje.









