Anna Karczmarczyk wygrała "Taniec z gwiazdami", ale przyznaje - drugie miejsce w tym show to dla gwiazd lepszy interes. Jednak ona nie narzeka, bo na planie TzG poznała swojego przyszłego męża Pascala Litwina, z którym wyszła za mąż dwa lata po zakończeniu zdjęć.
Kryształowa Kula to była droga do szczęścia
34-letnia aktorka znana z "Na Wspólnej" tańczyła w parze z Jackiem Jeschke i zajęła pierwsze miejsce. Zwycięstwo przyniosło jej Kryształową Kulę i nagrodę pieniężną. Tyle że w branży show-biznesu krąży plotka - podobno to ci, którzy zajmą drugie miejsce, dostają lepsze oferty pracy. "Zakulisowo mówi się, że ten, kto zdobywa drugie miejsce w 'Tańcu z gwiazdami', dostaje lepsze propozycje pracy od zwycięzcy. I coś w tym jest. Ale nie narzekam" - wyznała w rozmowie z Plejadą.
Karczmarczyk od lat pracuje w branży rozrywki. Zaczynała na planie telenoweli "Na Wspólnej", prawdziwy przełom przyszedł jednak z rolą w filmie "Galerianki" - gdy była jeszcze nastolatką. Po studiach w akademii teatralnej przez niemal dekadę grała w Teatrze Kwadrat, zanim w 2025 roku postanowiła zrezygnować z etatu.
Program zmienił jej życie prywatne
Udział w "Tańcu z gwiazdami" okazał się dla niej przełomem, ale wcale nie zawodowym. "Ten program przede wszystkim zmienił moje życie prywatne" - podkreśliła. To na planie produkcji poznała Pascala Litwina, swojego przyszłego męża. Jednak nie od razu między nimi zaiskrzyło - romansu nie było jeszcze podczas kręcenia show.
"Zaczęliśmy się spotykać, gdy 'TzG' się skończył, a dwa lata później wzięliśmy ślub. Jesteśmy profesjonalistami" - tłumaczyła aktorka. Para postanowiła zachować dystans w czasie pracy, a miłość rozkwitła po ostatnim odcinku.
Karczmarczyk podsumowała swoje doświadczenie z programem bez ogródek: "W 'Tańcu z gwiazdami' rozbiłam bank - wygrałam Kryształową Kulę, pieniądze i poznałam mojego przyszłego męża".
Czy wróci do telewizji?
Pytana o przyszłość w mediach, gwiazda nie wyklucza kolejnych projektów. "Zdecydowanie podróżniczym, ekstremalnym, rozwijającym nowe umiejętności. Jeśli czułabym, że mogę z takiego programu wyciągnąć coś dla siebie, bez żenady bym w to weszła" - przyznała. Już teraz ma za sobą dwa show i obie doświadczenia wspomina z ciepłem.
Aktorka pracuje w rozrywce z pasją i nie boi się nowych wyzwań. "Lubię bawić się życiem" - dodała w rozmowie z Plejadą. Na razie jednak skupia się na teatrze i roli w serialu "Na dobre i na złe", gdzie wciąż pojawia się przed kamerami.



