Przez ponad miesiąc ani słowa, ani zdjęcia. A potem Anna Cieślińska wrzuciła jedno zdjęcie i wywróciła swój Instagram do góry nogami.

Widzowie "Rolnik szuka żony" przyzwyczaili się do Ani bez makijażu - kręcone włosy, naturalny look, zero udziwnień. Nawet w finale programu wyglądała jak na co dzień. Dlatego środowy wpis na jej Instagramie zrobił furorę.

Miesiąc ciszy i nagle - taka Ania

Anna Cieślińska opublikowała 3 czerwca pierwsze zdjęcia od ponad miesiąca. I od razu wyjaśniła, co u niej słychać. "Witam czerwiec z uśmiechem na twarzy. Cieszą mnie bardzo te słoneczne, ciepłe dni, więc kiedy tylko takie są, to z nich korzystam" - napisała na Instagramie.

Na zdjęciach pojawiła się z wyraźnie podkreślonym okiem i perfekcyjnie ułożonymi lokami. Dla obserwujących to był prawdziwy szok. "Nie poznałem, jakie piękne oczy", "Jaka pani jest piękna", "Prześlicznie wyglądasz" - posypały się komentarze. "Oko podkreślone w końcu" - skwitował jeden z fanów, jakby czekał na to od dawna.

Rocznica za miesiąc, a związek trzyma się mocno

Marcin Kobierecki i Anna Cieślińska to jedyna para, która przetrwała z 11. edycji "Rolnik szuka żony" - Rafał i Dominika rozstali się już jakiś czas temu. Ania i Marcin żyją spokojnie, rzadko udzielają się w mediach społecznościowych i raczej unikają tabloidowego rozgłosu.

W lipcu para będzie świętować kolejną rocznicę. Za symboliczny początek związku oboje uznają 26 lipca - wtedy Marcin zdecydował, że to właśnie z Anią chce być. Wcześniej, bo 22 lipca, Cieślińska po raz pierwszy przyjechała na jego gospodarstwo.

Co jakiś czas pojawiają się plotki o kryzysie - głównie wtedy, gdy para nie pojawia się na wspólnych eventach z innymi uczestnikami programu. Majówkowe zdjęcia z uśmiechniętymi Anią i Marcinem ucięły jednak te spekulacje przynajmniej na chwilę.

Czy metamorfoza Ani to znak, że coś się zmienia - albo że czerwiec przyniesie jakąś niespodziankę przed lipcową rocznicą? Napiszcie w komentarzach, jak wam podoba się nowa odsłona partnerki rolnika.