Grzegorz był przekonany, że kandydatka rzuciła na niego klątwę - bo złamał się dyszel. To dopiero pierwszy z całej listy skandali, które przez 12 edycji 'Rolnika' rozgrzewały Polskę do czerwoności.
Program miał łączyć samotnych rolników z miłością życia. I owszem - łączył. Ale przy okazji serwował widzom sceny, o których plotkowano przy każdym stole w Polsce. Przypominamy największe afery w historii show TVP.
Klątwa, dyszel i złamane serce - czyli edycja pierwsza
Grzegorz Ogielski z pierwszej edycji 'Rolnika' zapisał się w historii programu w sposób, którego chyba nikt się nie spodziewał. W finale zarzucił swojej kandydatce Ewie, że... rzuciła na niego klątwę. Powód? Seria awarii na gospodarstwie.
- "Nagle te dwa nowe ciągniki mi się zepsuły. Silników nie można odpalić. No codziennie coś się działo - to w 10-tonowej przyczepie nagle dyszel się wygiął" - grzmiał rolnik.
Ewa nie kryła oburzenia. "Jak mogłeś w ogóle pomyśleć o mnie w ten sposób? To już przekreśliło wszystko" - powiedziała wprost do Grzegorza przed kamerami. Trudno się dziwić.
Oświadczyny, rozstanie i "nie jestem materialistką"
Anna z drugiej edycji przeszła do historii jako pierwsza rolniczka w polskiej wersji programu. Przed kamerami przyjęła oświadczyny Mariusza. Kilka tygodni później para oficjalnie ogłosiła rozstanie.
"Wiem, że podjęłam błędną decyzję, ale na szczęście świat nie kończy się na trzech mężczyznach" - skomentowała Anna w rozmowie z 'Faktem'. Dodała przy tym, że wbrew plotkom w sieci nie jest materialistką i nie szukała utrzymanka. Szkoda tylko, że to wyjaśnienie musiała składać publicznie.
W piątej edycji doszło do sceny, która upokorzyła uczestniczkę Marię przed całą Polską - Jan złapał ją za pośladek, a kamery zarejestrowały każdy szczegół. "Jestem na ciebie obrażona" - powiedziała kobieta. Trudno się spierać z taką oceną.
Szósta edycja przyniosła jeden z najbardziej dosadnych cytatów w historii programu. Marlena, po tym jak rolnik Seweryn w finale zrezygnował z dalszej znajomości, nie gryzła się w język. "Miałam dużo dupków w życiu, ale takiego c***a jak ty to jeszcze nie miałam" - rzekła podobno do kamery.
Seweryn bronił się, twierdząc, że Marlena podobno mu groziła. "Mówiła, że mnie zniszczy" - relacjonował rolnik. Kto mówił prawdę? Widzowie do dziś mają swoje zdanie.
Dziewiąta edycja przyniosła z kolei tzw. aferę screenową - Mateusz był przekonany, że zaproszone przez niego kandydatki źle mówiły o nim za jego plecami, a dowodami miały być zrzuty ekranu z prywatnych rozmów. Sprawa błyskawicznie wyszła poza program i rozgrzała media społecznościowe na tygodnie.
Miłość, kamery i... ludzka natura
'Rolnik szuka żony' przez ponad dekadę udowadniał, że przed kamerą trudno udawać kogoś, kim się nie jest. Klątwy, złapane pośladki, screenshoty i wulgaryzmy - to nie były wpadki produkcji. To była po prostu ludzka natura w najczystszej postaci.
Który skandal pamiętacie najlepiej? Dajcie znać w komentarzach - bo my mamy swój typ.










