Latami próbowała diet i detoksów, a waga wracała jak bumerang. Dopiero jedno badanie u lekarza zmieniło wszystko - i Aneta Zając w końcu zrozumiała, dlaczego wcześniej nic nie działało.

Latami próbowała diet i detoksów, a waga wracała jak bumerang. Dopiero jedno badanie u lekarza zmieniło wszystko - i Aneta Zając w końcu zrozumiała, dlaczego wcześniej nic nie działało.

Hashimoto - diagnoza, która zmieniła wszystko

Aktorka znana z serialu Pierwsza miłość przez lata zmagała się z efektem jo-jo. Kolejne diety, kolejne detoksy - i żadnych trwałych efektów. Przełom przyszedł dopiero wtedy, gdy zdecydowała się na profesjonalne badania i trafiła do lekarza, który rozpoznał u niej Hashimoto.

"Musiałam przyznać sama przed sobą, że nie dam rady i muszę poprosić kogoś o pomoc. A do tej pory nie lubiłam o nią prosić. Sama dam sobie radę, pójdę na następną dietę albo może na jakiś detoks. Dopiero gdy zrobiłam profesjonalnie badania, zgłosiłam się do lekarza, okazało się to, co się okazało" - mówiła Zając w rozmowie z Magdą Mołek.

Hashimoto to choroba autoimmunologiczna tarczycy, która potrafi skutecznie sabotować odchudzanie - organizm po prostu nie reaguje tak, jak powinien. Kiedy Zając to zrozumiała, zaczęła działać inaczej: wyeliminowała produkty utrudniające utrzymanie wagi przy tej chorobie, odstawiła słodycze i alkohol. Postawiła na ryby, błonnik i fermentowane produkty mleczne. I piła dużo wody.

Pilates na reformerze i słuchanie ciała

Sama zmiana diety to nie wszystko. Zając połączyła siłownię, bieganie i spacery - ale szczególnie polubiła pilates na reformerze, czyli specjalnym sprzęcie z paskami oporowymi. Trenuje kilka razy w tygodniu. Mówi, że te ćwiczenia pomagają jej nie tylko na sylwetkę, ale też na kręgosłup i postawę.

"Przede wszystkim słucham swojego organizmu. Staram się jeść mądrze i z umiarem, a nie z emocji. Mam zbilansowaną dietę, regularnie ćwiczę i znalazłam w sporcie ogromną przyjemność. To daje mi nie tylko lepsze samopoczucie, ale też wewnętrzną równowagę" - opowiadała w rozmowie z "Faktem".

Efekt? Kilkanaście kilogramów mniej i - według jej własnych słów - coś ważniejszego niż liczba na wadze: spokój głowy. Aktorka pokazała też zdjęcia sprzed metamorfozy. Różnica jest naprawdę duża.

Ciekawe, czy ta historia zmotywuje kogoś do wizyty u lekarza zamiast kolejnego detoksu z internetu. A wy - znacie kogoś, kto przeszedł podobną drogę z Hashimoto? Piszcie w komentarzach.

Aneta Zając pokazała zdjęcia sprzed spektakularnej metamorfozy
© Instagram
Aneta Zając pokazała zdjęcia sprzed spektakularnej metamorfozy
© Instagram
Aneta Zając pokazała zdjęcia sprzed spektakularnej metamorfozy
© Instagram
Aneta Zając
© KAPiF
Aneta Zając
© KAPIF