Płaski brzuch, bikini i Teneryfa w tle - Aneta Zając odkopała zdjęcie z ferii zimowych i przypomniała światu, jak bardzo zmieniło się jej życie. Rok temu lekarze mówili jej o otyłości pierwszego stopnia.

Aktorka znana z serialu Pierwsza miłość przez ostatni rok pracowała nad sobą ciężej niż niejeden sportowiec. Porzuciła słodycze, wysokoprzetworzone jedzenie i w końcu polubiła aktywność fizyczną. Efekt? Około 20 kilogramów mniej i stroje kąpielowe, których wcześniej unikała.

"Byłam w otyłości pierwszego stopnia" - Aneta Zając bez owijania w bawełnę

Zając nie owijała w bawełnę, gdy rozmawiała z dziennikarzami o swojej przemianie. "Ogólnie cieszę się z tego, że jestem w odpowiednim, zdrowym BMI, bo byłam w otyłości I stopnia. To już było bardzo zagrażające zdrowiu i cieszę się, że z tego wyszłam" - powiedziała wprost. Trudno o szczerszą gwiazdę.

Na Instagramie pojawiło się archiwalne zdjęcie z tegorocznych ferii na Teneryfie. Aktorka pozuje z boku w bikini - widać płaski brzuch i wyraźnie smuklejsze nogi. Zdjęcie pochodzi sprzed kilku miesięcy, ale Zając wrzuciła je teraz, gdy za oknem trudno o wakacyjny klimat.

Nie efekt jojo - to jest właśnie najtrudniejsze

Zrzucić 20 kilogramów potrafi niejedna osoba. Utrzymać wynik - to już inna historia. Zając podobno uniknęła efektu jojo, co w jej przypadku może być nawet większym sukcesem niż sama metamorfoza. Wcześniej w mediach przyznała, że "traciła nadzieję, że cokolwiek może się zmienić" - teraz chętnie sięga po archiwalne fotki sprzed przemiany, żeby pokazać, skąd startowała.

Na jej profilu pojawiały się też zdjęcia, na których przymierzała stare spodnie - różnica była na tyle wyraźna, że sama postanowiła je zatrzymać na pamiątkę. Wakacyjne bikini to jednak chyba najbardziej wymowny dowód tej rocznej roboty.

Co wy na to - takie transformacje motywują czy irytują? Dajcie znać w komentarzach.

Aneta Zając
Aneta Zając w bikini (© Instagram)
Aneta Zając
© Instagram
Aneta Zając
© Instagram
Aneta Zając
© KAPiF
Aneta Zając
© AKPA