Adrian Szymaniak został pożegnany w kameralnym gronie. Ale pogrzeb skrywał niespodziankę - jego przyjaciółka przygotowała dla żałobników losowe magnesy z wpisami, które rozśmieszały zmarłego. Każdy wziął jeden - i każdy stał się dowodem na to, że Adi wciąż mówi do nich ze swoją charakterystyczną ironią.
# Adrian Szymaniak. Przyjaciele wylosowali pamiątki 'w jego stylu'
Adrian Szymaniak, uczestnik "Ślub od pierwszego wejrzenia", zmarł 4 września 2026 roku po 14 miesiącach walki z guzem mózgu. Ceremonia pożegnania miała charakter ściśle prywatny - rodzina zaapelowała o brak medialnego rozgłosu. Ale to, co działo się na pogrzebie, pokazuje, jak jego bliskie otoczenie chciało go zapamiętać.
Magnesy z humorem Adriana
Jeden z przyjaciół zmarłego, Łukasz Darłak, ujawnił w sieci, co kryło się za ostatnim pożegnaniem. Przyjaciółka Adriana przygotowała dla każdego z żałobników małą pamiątkę - magnesy ze zdjęciami i napisami. To nie były zwykłe upominki. Każdy magnes nosił charakterystyczną dla Adriana ironię i humor.
"To jest dowód na obecność naszych bliskich duchów pojawienie! Przyjaciółka Adriana po ceremonii przygotowała pamiątkowe magnesy z żartem w stylu Adriana - można było sobie wylosować" - napisał Darłak na Instagramie.
To, co trafiło przyjacielowi, wstrząsnęło go emocjonalnie. Magnes zawierał żart, którym niejednokrotnie się z Adrianem żegnali - nawiązanie do hulajnogi. "Gdzie wcześniej pożegnałem się takimi słowami o hulajnodze - dziękuję Adi za ten znak" - dodał ze łzami w oczach.
Żuchowscy też czuli się bliżej
O podobnym geście pamiątkowym wspomniał Robert Żuchowski, mąż Anety Czajkowskiej (uczestniczki tego samego programu). Para znała Adriana i Anitę Szydłowską-Szymaniakową zarówno ze studia, jak i z życia prywatnego. Gdy Adrian walczył z chorobą w szpitalu w Bydgoszczy, Żuchowscy go wspierali.
"Byku! Dzięki że mieliśmy okazję się poznać, a później śmiać bez umiaru, bo o tak pozytywną osobę jaką byłeś" - wspominał Robert na social mediach.
Ostatnie marzenie spełnione
Adrian i Anita poznali się dzięki "Ślubie od pierwszego wejrzenia". Ich relacja, która zaczęła się na ekranie, przerodziła się w prawdziwe małżeństwo. Para doczekała się dzieci i wciąż była śledzana przez wiernych fanów programu.
W grudniu ubiegłego roku, już podczas choroby, spełnili jedno ze wspólnych marzeń - wzięli ślub kościelny. To był ostatni wielki moment, jaki razem przeżyli.
"Znak od Adriana"
To, co przyjaciół wzruszyło, to nie sami magnesy. To fakt, że każdy z nich otrzymał coś, co Adriana przypominało - jego uśmiech, jego żarty, jego pozytywne podejście do życia mimo cierpienia. Dla nich magnesy stały się dowodem, że jego duch wciąż jest blisko.
Rodzina Adriana zaapelowała o uszanowanie prywatności w tym trudnym dla nich okresie. Pogrzeb odbył się bez mediów, ale wspomnień przyjaciół nikt nie będzie w stanie wyciszyć.
Zobacz na Instagramie
Zobacz na Instagramie










