Mateusz Żukowski wszedł na boisko z numerem dziewięć na plecach. Ten numer nosi się w reprezentacji przez dziesięciolecia, a teraz przeszedł z Roberta Lewandowskiego na młodego napastnika. Polska przegrała z Bośnią 0:1, ale kibicom bardziej przeszkodziła sama decyzja.
Lewy nie pojawił się, jego numer tak
Robert Lewandowski nie zagrał w meczu z Bośnią i Hercegowiną - otrzymał dwie żółte kartki wcześniej i został wykluczony z gry. Kapitan reprezentacji wrócił do Chicago Fire, pozostawiając po sobie pustą pozycję na boisku. Trener Jan Urban zdecydował jednak szybko. Jego następcą miał być Mateusz Żukowski, grający w Magdeburgu.
"Żuko jeszcze niedawno grał na innych pozycjach, ale mamy jednego - napastnika z prawdziwego zdarzenia" - powiedział Urban podczas konferencji prasowej. Słowa trenera brzmiały jak wytłumaczenie się z tego, że zmienia się pozycję całego zawodnika, nie tylko jego numer.
Dziewiątka zmieniła właściciela
Przedsądki się potwierdziły. Żukowski pojawił się na murawie z numerem dziewięć - tym samym, który od lat kojarzy się z "Lewym". To jednak nie pierwsza zmiana na tej koszulce. Wcześniej numer nosili Krzysztof Piątek, Jakub Moder czy Adam Buksa (w czerwcu 2025 roku w meczu z Mołdawią).
Ale to właśnie fakt, że Lewandowski tracił ten numer, a jego zastępca to zawodnik ze zmienioną pozycją, wzbudził największe emocje. Kibice w sieci nie kryją wątpliwości: czy Żukowski to rzeczywiście rozwiązanie, czy tylko przejściowy pomysł?
Polska przegrała, ale dyskusja dotyczy czegoś innego
Mecz zakończył się porażką 0:1 dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni nie zdołali strzelić ani jednej bramki. Jednak zamiast analizy gry, komentarze kibiców skupiają się na decyzji kadrowej. "Co to za pomysł?" - pytają w mediach społecznościowych. "Żuko to nie Lewy" - dodają inni.
Trener Urban ma sporo do wyjaśnienia. Decyzja o przydzieleniu numeru dziewięć zawodnikowi, który niedawno zmienił pozycję, nie przypadła wszystkim do gustu. Fani czekają teraz na kolejne mecze i na to, czy ta zmiana się sprawdzi, czy też okażą się tylko przejściowym eksperymentem.
Co dalej z reprezentacją?
Lewandowski wciąż jest kapitanem kadry, mimo że gra w MLS. Jego nieobecność w kluczowych meczach pokazuje, jak ważna jest jego postać. Pytanie brzmi: czy Żukowski będzie w stanie wypełnić tę rolę, czy też potrzebna będzie kolejna zmiana?
Na razie kibice czekają na odpowiedź na boisku.









