Hat-trick, 170. występ w kadrze, 92 gole w narodowych barwach - Robert Lewandowski właśnie napisał kolejny rozdział swojej piłkarskiej sagi. Ale zaraz po tym, jak Polska rozbiła Rumunię 6:0, kapitan zrobił coś, co zaskoczyło kibiców: opuścił zgrupowanie reprezentacji.
# Lewy na hat-tricku, ale rezygnuje z kadry
Robert Lewandowski właśnie dał spektakularny popis. W meczu Ligi Narodów z Rumunią strzelił trzy gole - najpierw wykorzystał karnego w 24. minucie, potem trafił po przerwie, a wreszcie skompletował hat-tricka w końcówce. Polska rozgromiła rywala 6:0, dodatkowe bramki zdobyli Zieliński, Bednarek i sam Ghita samobójem.
Dla Lewandowskiego to był szczególny mecz. Był to jego 170. występ w reprezentacji Polski, a jego licznik goli w narodowych barwach przeskoczył granicę 92 trafień. Wydawało się, że będzie to idealna okazja do świętowania i medialnego szumu wokół skuteczności kapitana.
Wszystko się jednak zmieniło w mgnieniu oka.
Żółte kartki i koniec zgrupowania
Jeśli chodzi o karty, Lewandowski otrzymał żółte kartki w dwóch poprzednich meczach - ze Szwecją i Bośnią i Hercegowiną. Według regulaminu oznaczało to automatyczną dyskwalifikację na poniedziałkowe spotkanie z Bośnią. Ale kapitan reprezentacji podjął bardziej radykalną decyzję - zdecydował się opuścić całe zgrupowanie kadry.
"Chyba nie ma sensu, żebym leciał z kadrą do Bośni, bo dodatkowe loty nie pomagają mi w regeneracji" - powiedział Lewandowski zaraz po spotkaniu, jak podały WP SportoweFakty i rzecznik kadry Emil Kopański.
Decyzja kapitana nie była obowiązkowa - mógł zostać, ale wybrał regenerację. Jego drużyna, Chicago Fire, ma już 7 października grać z Vancouver Whitecaps w MLS. Lewandowski zdecydował, że czas spędzony na dodatkowymi lotami do Bośni zamiast przygotowań do klubowych wyzwań, to zbyt duża cena.
Co dalej?
Gtos Lewy'ego wznowił dyskusję wśród kibiców. Jedni rozumieją jego stanowisko - kapitan nie chce ryzykować kontuzji i uważa regenerację za priorytet. Drudzy kwestionują, czy decyzja o rezygnacji z dalszej części zgrupowania była słuszna, zwłaszcza że Polska potrzebuje zwycięstw w Lidze Narodów.
Jan Urban i jego sztab musieli się liczyć z brakiem swojego najlepszego napastnika w ostatnich meczach tej edycji turnieju. Dla Lewandowskiego zaś liczy się przede wszystkim forma i zdrowie przed kluczowymi meczami w MLS - tam czeka go intensywna rywalizacja o play-offy.
Zobacz na Instagramie









