Kryształowa Kula wylądowała na półce, a Hanna Żudziewicz już powiedziała 'dość'. Tancerka i jej mąż Jacek Jeschke sami poprosili Polsat o przerwę - i po raz pierwszy wyjaśnili dlaczego.

Hanna Żudziewicz ma na koncie trzy zwycięstwa w 'Tańcu z gwiazdami' i jedenaście edycji programu za sobą. Wydawałoby się, że nie ma powodów, żeby zwalniać. A jednak.

W ostatniej odsłonie show poprowadziła do wygranej Gamou Falla - aktora i sportowca, który pod jej okiem zamienił się w prawdziwego tancerza. Minęły trzy tygodnie od finału, emocje wciąż żywe, a tancerka właśnie wyznała publicznie, że to był wyjątkowy rozdział. Zamknięty.

"Nigdy nie zapomnę" - i słowa dotrzymuje

Na swoim Instagramie Żudziewicz opublikowała karuzelę zdjęć z maja - próby, finałowe ujęcia, radość po ogłoszeniu wyników, ale też wakacyjne kadry z mężem i córką oraz wyjście z rodzicami. Prywatnie i zawodowo w jednym miejscu, bez udawania, że jedno nie istnieje.

"Też podsumuje maj, bo maja NIGDY nie zapomnę. Jestem MEGA wdzięczna za piękną edycję 'TzG', ludzi dookoła, wspomnienia i Kulę. Za czas z moją najukochańszą rodziną, każdy uśmiech, przytulas. Takie miesiące pamięta się do końca życia. WDZIĘCZNOŚĆ na maxa!" - napisała na Instagramie.

Pod postem szybko pojawił się Gamou Fall. "To może jeszcze jedno tango?" - zapytał. Żudziewicz odpowiedziała bez wahania: "Jasne! Ja Ci nie pozwolę tak łatwo zapomnieć, jak się tańczy".

Przerwa zaplanowana, nie wymuszona

Miłe słowa między byłymi partnerami z parkietu to jedno. Rzeczywistość jest taka, że Żudziewicz i Jeschke sami zdecydowali o odpoczynku od show.

Jacek Jeschke w podcaście "WojewódzkiKędzierski" powiedział wprost: "Rozmowy z nami były już zanim ta edycja się skończyła. Przez to, że mamy rodzinę, córkę, i jak jesteśmy we dwójkę w jednej edycji, to sami wiecie, że nie ma opcji, żeby funkcjonować normalnie. Czasem warto odpuścić".

"To my poprosiliśmy o przerwę" - dodała Hanna Żudziewicz.

Inaczej niż przy odejściach wymuszonymi kontraktami czy plotkami o konfliktach za kulisami - tu decyzja była świadoma i wspólna. Para tancerzy wybrała córkę i siebie nawzajem zamiast kolejnego sezonu pod kamerami.

Czy to oznacza definitywne pożegnanie z programem? Tego na razie nikt nie wie. A wy - myślicie, że wrócą za rok, czy to naprawdę koniec?