Walizki spakowane, dzieci z końcem roku szkolnego, Mazury czekają. Karolina Ferenstein-Kraśko dotarła do Gałkowa i od razu znalazła powód do świętowania - w stadninie przyszedł na świat nowy źrebak.

Żona Piotra Kraśki od tygodni zapowiadała ucieczkę z Warszawy. Kiedy jej najmłodsze dziecko odebrało świadectwo, Karolina Ferenstein-Kraśko spakowała walizki i ruszyła do rodzinnego Gałkowa - miejsca, gdzie mieści się jej ukochana stadnina koni. Jeszcze przed wyjazdem ogłosiła na Instagramie: "Ostatnie chwile w mieście i nie zdejmę już bryczesów do września..." I słowa dotrzymała.

Nowy mieszkaniec stadniny w Gałkowie

Karolina Ferenstein-Kraśko jest właścicielką rodzinnej stadniny na Mazurach i spędza tam każde lato. W piątek wieczór, jeszcze w drodze do Gałkowa, podzieliła się z fanami na Instagramie radosną nowiną - w stadninie urodził się nowy źrebak. Niespodziewana wiadomość przykuła uwagę obserwujących niemal natychmiast.

"Jestem już w drodze na lato do mojego ukochanego miejsca, ale nie mogę przyjechać z pustymi rękami" - napisała na Instagramie żona dziennikarza TVN. "Właśnie u nas w Gałkowie przyszedł na świat nowy mieszkaniec, a jego historia zaczyna się od czystej karty."

Konkurs na imię - fani do dzieła

Karolina Ferenstein-Kraśko zwróciła się do swoich obserwujących z prośbą o pomoc w wyborze imienia dla źrebaka. Przyznała wprost, że sama nie ma pomysłu i liczy na wyobraźnię fanów. "Szukamy dla niego imienia, które idealnie wpisze się w nasz świat! Uruchomcie swoją mapę wyobraźni i podzielcie się pomysłami w komentarzach" - zaapelowała na Instagramie, dodając na koniec: "Czekamy na Wasze inspiracje! Do dzieła!"

Sekcja komentarzy pod postem natychmiast się zapełniła. Fani proponują dziesiątki imion - od klasycznych po zupełnie nieoczekiwane. Karolina jeszcze nie ogłosiła, które z nich przypadło jej do gustu.

Jakie imię dalibyście małemu źrebakowi? Piszcie w komentarzach - może właśnie Wasz pomysł trafi do Gałkowa.