Daniel Martyniuk niespodziewanie stanął przed kamerami i wyznał, że żałuje każdego słowa skierowanego do rodziców. Zenek jednak nie ma już wiary - potrzebuje konkretów, nie słów.

Daniel przeprosił Zenka na antenie. Co powiedział?

Daniel Martyniuk pojawił się w programie "Mówię wam" na antenie TVN, gdzie zrobił to, czego nikt się nie spodziewał - przeprosił Zenka i Danutę za wszystkie wulgarne nagrania w mediach społecznościowych. "Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować" - wyznał syn króla melodii. Mówił o wstydzie i skrusze, ale Zenek nie dał się nabrać.

Zenek: wspólne piosenki? Nie będzie aż do czasu, gdy się ogarnie

Piosenkarz przyznał, że miał z synem wspólne plany muzyczne. "Mieliśmy razem nagrywać piosenki. Często sobie siadaliśmy, ja grałem na gitarze, a on na mandolinie, czy tam ukulele" - opowiadał. Wszystko jednak upadło. Zenek przyznał dziennikarzom, że z Danielem nie można nic postanowić - zaraz zmienia decyzję. "Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić" - żalił się.

Wspólnej piosenki nie będzie do momentu, gdy Daniel rzeczywiście się "ogarnie" i porzuci hulaszcze życie. To publicznie sformułowana przez ojca prośba do syna.

Uzależnienia, internet i afera za aferą

Zenek gorzko podsumował sytuację, wskazując na uzależnienia syna jako główne źródło problemów. "Jak czegoś się nabierze, to jest dramat. Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera" - powiedział wyraźnie zmęczony ojciec.

Podobno w ostatnich miesiącach Daniel wielokrotnie wyzywał rodziców, byłą i obecną żonę, a jego nagrania w sieci były niezrozumiałe i pełne agresji. Każde tego rodzaju wideo wywoływało kolejną falę spekulacji wśród fanów na temat zdrowia psychicznego syna króla melodii.

Zenek i Danuta liczą teraz na to, że przeprosiny na antenie to początek rzeczywistej zmiany, a nie kolejny epizod w serii rozżaleń i wymazywania postów.

Co na to fani?

Obecnie czekamy na to, czy Daniel rzeczywiście weźmie się w garść, czy przeprosiny były tylko gestem promocyjnym związanym z pojawieniem się w programie TVN. Dla Zenka i Danuty jedyną nadzieją jest, że tym razem będzie inaczej.