Tomasz Wygoda miał dość. Po trzech odcinkach 'Tańca z gwiazdami' Helena Englert zbiera same szóstki od jurorów, ale internauci wciąż szeptają jedno: znane nazwisko, łatwa droga. Juror postanowił zamknąć usta krytykantom - i zrobił to z humorem.

Wygoda broni Heleny przed oskarżeniami o népotyzm

Tomasz Wygoda w rozmowie z 'Super Expressem' nie gryzł się w język. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny pracuje uczciwie, sumienny i wyjątkowo - i to widać na parkiecie. "Dostaje od nas cały czas sukcesywnie najwyższe oceny. Powiedziałem: pracuje bardzo uczciwie, sumiennie, wyjątkowo. Widać, jak ona się przykłada do każdego różnego stylu tanecznego" - powiedział juror.

Ale to nie wszystko. Wygoda postanowił rozprawić się z teorią, że Helena ma łatwiej tylko dlatego, że jest córką sławnych rodziców. I zrobił to charakterystycznym dla siebie ironicznym tonem. "Mam nadzieję, że ludzie skończą gadać głupoty. Dowiedziałem się, że ona w ogóle nie jest dzieckiem swoich rodziców, tylko jest podrzucona z takiej wioski w górach" - żartował.

Helena powinna być oceniana za pracę, nie za nazwisko

Wygoda przekonuje, że potomkowie znanych ludzi mają prawo do budowania własnej kariery. Przypadek Heleny dowodzi, że nawet jeśli pochodzi ze znanej rodziny, powinna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat swoich osiągnięć i umiejętności. "Helena jest odważna, a nie wiem, czy nasze społeczeństwo lubi tak odważne dziewczyny" - mówił juror.

Podkreślił także, że w Polsce wciąż obowiązują dziwne normy: chłopak może być "urwisem", ale dziewczyna powinna być grzeczna. Helena Englert te schematy łamie. "Każdy może być urwisem i ja tego zazdroszczę Helenie - tej otwartości, tej spontaniczności i odwagi. Jest bardzo dobra, bardzo dobra. Niech będzie mocna i niech dalej nas zachwyca" - podsumował Wygoda.

26-latka aktorka rzeczywiście zdobywa serca widzów. Po trzech odcinkach 19. edycji programu na Polsacie już wyrosła na jedną z największych faworytek. Na parkiecie zachwyca nie tylko techniką, ale przede wszystkim naturalnością i charyzmą. W sieci dominują pozytywne komentarze, a hejterskie głosy powoli ucieszają się pod naporem faktów: dziewczyna po prostu tańczy świetnie.

Co na to fani? Czy zgadzacie się z Wygodą, że Helena zasłużyła sobie na szansę bez względu na nazwisko rodziców?