Wojtek Janik ze 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' płakał na wizji. Powód? Podziękowanie mamie, która namówiła go do wysłania zgłoszenia - i której już od jakiegoś czasu nie ma.
Siedem lat temu Agnieszka i Wojciech Janik powiedzieli sobie 'tak' w zimie 2019 roku, nie znając się ani chwili wcześniej. Weszli do 4. edycji 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' i zostali - może na złość statystykom - do dziś.
Co mają po tych siedmiu latach?
Agnieszka i Wojtek Janikowie są dziś małżeństwem z córką Tosią, własnym domem i kanałem na YouTube 'Życie od pierwszego wejrzenia', gdzie komentują swój udział w programie. Mają za sobą drugi ślub, kilka podróży po Europie i wycieczkę do Stanów. Na tle innych par z reality TV - wynik imponujący.
Agnieszka w nagraniu na swoim kanale przyznała wprost: "Piękne przeżycie, niezapomniane nam się trafiło. Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam wziąć udział w tym programie. Jakbym miała cofnąć czas, zrobiłabym to samo."
Wojtek podziękował mamie. Łzy same przyszły
Najmocniejszy moment nagrania należał do Wojtka. W 2025 roku Janikowie stracili jego mamę, która po długiej walce z chorobą nowotworową odeszła. To właśnie ona była - jak sam to ujął - "zapalnikiem" całej historii.
"Muszę się zwrócić do mamy, chociaż już nie ma jej z nami niestety po siedmiu latach. Dziękuję jej, że wieczorami dzwoniła do mnie i mówiła: 'Włącz se Ślub od pierwszego wejrzenia, trzecią edycję, zobacz co tam się dzieje'" - powiedział Wojtek w nagraniu na kanale Życie od pierwszego wejrzenia.
Dodał: "Dziękuję ci mamo, że mnie namówiłaś, chociaż i tak nie wiedziałaś później, że wysłałem podanie do tego programu, ale byłaś na pewno zapalnikiem."
A potem już bez owijania w bawełnę: "Mam córeczkę, mam moją księżniczkę, którą kocham na życie. I nerwami, i kłótniami, i śmiechem, i radością przechodzimy przez to życie. Mamy ciężkie charaktery, nie pokazujemy tego wszystkiego na Instagramie ani na YouTubie."
Widzowie pod filmem nie kryli wzruszenia. Komentarze zapełniły się sercami i wiadomościami do mamy Wojtka. Taka historia raz na jakiś czas przypomina, po co w ogóle ogląda się te programy.
Czy znacie inne pary ze 'ŚOPW', którym się udało? Piszcie w komentarzach.






