Szymon Majewski zakochał się w Magdalenie po godzinie znajomości. Ona pomyślała wtedy, że to 'wielka baba'. Trzydzieści trzy lata później wciąż nie mogą przestać rozmawiać.

W show-biznesie małżeństwa trwają zwykle tyle, ile kontrakt na reality show. Majewscy są wyjątkiem, który potwierdza regułę - razem od 1993 roku, bez rozwodowych przecieków, bez dramatycznych oświadczeń na Instagramie.

Miłość od pierwszego wejrzenia? Serio

Szymon Majewski nie owija w bawełnę, gdy wspomina pierwsze spotkanie z Magdaleną. "Byłem zakochany tak bardzo, że mogłem nie jeść, nie pić, a nawet przestać oddychać. Miała na imię Magda. Właściwie byłem zakochany już po godzinie" - mówił w rozmowie z serwisem Aleteia.

Magdalena też pamięta tamten moment - choć jej wersja brzmi nieco inaczej. "Wpadłam do klasy spóźniona, popatrzyłam na Szymona i pomyślałam: 'Jaka wielka baba'. Dopiero jak na mnie spojrzał, zauważyłam, że to facet. Godzinę później już nie wyobrażałam sobie życia bez niego" - wyznała w wywiadzie dla "Gali".

Krótko mówiąc: pierwsze wrażenie było fatalne. Wyszło z tego trzydzieści lat małżeństwa.

Żadnych tradycyjnych ról, żadnej zupy pod przymusem

Magdalena Majewska tłumaczyła w rozmowie z "Galą", że ich związek działa, bo oboje odrzucili model małżeństwa z lat 70. "Nie wskoczyliśmy w tradycyjne role. Cały czas jesteśmy na takim fajnym etapie, że lubimy się bardzo, mamy o czym rozmawiać, czym się fascynować. Kiedy mówię, że dziś nie zrobiłam zupy, to nie ma awantury" - mówiła.

Brzmi prosto. I pewnie dlatego tak rzadko spotykane.

Majewscy mają dwoje dorosłych dzieci - Antoniego i Zofię, dziś 32 i 30 lat. Szymon od lat konsekwentnie trzyma rodzinę z dala od fleszy. Żadnych wspólnych sesji na ściankach, żadnych relacji z wakacji na Instagramie. Prywatność jako zasada, nie jako PR-owy chwyt.

Czy to właśnie ten sekret - brak zupy pod przymusem i brak paparazzi w salonie - sprawia, że Majewscy wciąż są razem, gdy połowa ich rówieśników ze sceny już dawno podpisała dokumenty rozwodowe? Napiszcie w komentarzach, co wy sądzicie o tym przepisie na trwały związek.