Skolim nakrzyczał na Instagramie, Doda mu odpowiedziała. Teraz do kolejki ustawił się Michał Wiśniewski - i skwitował całą sprawę jednym zdaniem, które obiegło branżę.
O co w ogóle chodzi z tymi emeryturami artystów?
W polskim show-biznesie wrze od kilku dni. Projekt zakładający dopłaty do emerytur dla najuboższych artystów - tych, którym kariera nie przyniosła milionów - wywołał lawinę komentarzy. Pierwszy wystąpił Skolim, który w dość wulgarnym nagraniu na Instagramie odciął się od całego pomysłu. "Ode mnie nie dostaną ani złotówki" - grzmiał pod adresem autorów projektu. Głos zabrała też Doda, która - jak zwykle - nie przebierała w słowach. Teraz do dyskusji dołączył lider Ich Troje.
Michał Wiśniewski zaznaczył na wstępie, że jego projekt nie dotyczy - i wyraźnie chciał się od całej sprawy odciąć. W rozmowie powiedział wprost: "Mnie to nie dotyczy. To jest bardzo dobre pytanie, kogo nazywamy artystą. Proszę nas wykreślić z tej listy tej bardzo złej ustawy, która być może w założeniach chciała zrobić coś dobrego, ale odbiła się rykoszetem na nas".
Co Wiśniewski powiedział o samym Skolimie?
Wiśniewski nie ograniczył się jednak do oceny ustawy. Zapytany o głośne nagranie Skolima, nie gryzł się w język. "Każdy, kto ma chociażby dwie szare komórki, powinien wstrzymać się od komentarzy czegoś, o czym nie ma zielonego pojęcia" - powiedział wprost lider Ich Troje.
To jedno zdanie powiedziało więcej niż niejeden elaborat. Wiśniewski nie wdał się w polemikę, nie tłumaczył, nie łagodził. Po prostu ocenił - i przeszedł dalej. Skolim jak dotąd nie odpowiedział na tę ripostę.
Debata wokół projektu dopłat do emerytur dla artystów pokazuje, jak bardzo polskie środowisko muzyczne jest podzielone. Z jednej strony - gwiazdy, które dorobiły się na swoich karierach i nie chcą być wrzucane do jednego worka z mniej fortunnym kolegami po fachu. Z drugiej - pytanie, czy artyści z kilkudziesięcioletnim stażem, którzy nie trafili na właściwy moment albo właściwego menedżera, powinni na starość liczyć wyłącznie na siebie.
Czy Skolim odpowie Wiśniewskiemu? A może cała sprawa ucichnie sama - jak to zwykle bywa w polskim show-biznesie po tygodniu?
Dajcie znać w komentarzach, po której jesteście stronie.




